31 sie 2015

GOTOWI NA...??

Jutro pierwszy dzień września i mój Syn ruszy do szkoły.
Nie mogę uwierzyć jak szybko minęły te wakacje.
I chociaż od dawna już nie chodzę do szkoły jest mi przykro.
Weekend był jeszcze bardzo ciepły więc czuję się bardzo letnio
jednak kilka dni wcześniej wychodziłam z domu do pracy butach z zakrytymi palcami, lekkiej kurtce lub sweterku. Nie lubię marznąć, a marznę zawsze poniżej 13 stopni Celsjusza,
więc kiedy termometr o siódmej rano wskazywał dziesięć musiałam w ten sposób się zabezpieczać.
Wiem, że kalendarzowa jesień dopiero przyjdzie
ale dla mnie to właśnie pierwszy dzień  września to taki symboliczny początek tej pory roku.

Zaczynam się przygotowywać:
przyniosłam do domu nawłoć znalezioną przy drodze,
lampiony uzupełniam świecami(będzie co zapalać ...za kilka tygodni);
otulam dom tkaninami...choć ciągle mam nadzieję, że jeszcze niepotrzebnie.
Chociaż słońce za oknem ozdobiłam drewnianą komodę w salonie deszczowym wzorem.


Nie chciałam używać farby, bo nie wiedziałam czy wzór mi się szybko nie opatrzy.
A i klejenie gotowych wzorów na powierzchni nie jest tak pracochłonne jak ich malowanie.
I w razie pomyłki konsekwencje niewielkie.
Wystarczy zerwać starą naklejkę i nakleić w nowym miejscu. 


Oczywiście można takie zrobić samodzielnie ale w sklepach budowlanych 
znalazłam tylko folie błyszczące, a ja po stokroć wolę takie matowe.
I wycinać mi się nie chciało też ;-).
Jeśli znacie wnętrzarską blogosferę to pomysł z naklejaniem folii na ściany i przedmioty wykorzystywany był nie raz.
Zapraszam na blogi: Magdy WNĘTRZA ZEWNĘTRZA , która ozdobiła kółkami ścianę w sypialni i na bloga Marty MY LITTLE HOME MY PASSION
która ozdobiła pokój swojego synka czarnymi trójkątami, na bloga Iwonki DEKORMANIACZKA, która fantastycznie zmieniła wygląd komody u swoich dzieci.
Jeśli ktoś z Was kiedykolwiek w podobny sposób odmienił część domu czy mieszkania to niech się  w komentarzu pochwali i wyśle zdjęcie na maila, a ja z chęcią stworzę z nadesłanych zdjęć post. 
To taka mała wrześniowa zabawa.
To co bawicie się ze mną??

Nawłoć może i nie pachnie zbyt oszałamiająco ( można pokusić się nawet o stwierdzenie, że trochę śmierdzi) ale za to jej drobne kwiaty są według mnie bardzo dekoracyjne.
U mnie wylądowały w wazonie origami i bardzo ożywiają moje monochromatyczne wnętrze.
Wraz ze śliwami wszelkiej maści tworzą ładną kompozycję.




Idzie jesień, robię porządki.
Syna zmusiłam do ogarnięcia biurka przed wrześniem więc i sama zabrałam się do porządkowania swojego "bałaganu".
Zmniejszyłam nieco ilość rzeczy na komodzie ograniczając je do plakatu, lampionu i porcelanowego domku. I teraz taka odchudzona wersja najbardziej mi się podoba.
Pewnie ta wersja wkrótce ulegnie zmianie, bo zmiany to jest to co ja lubię najbardziej.

 

Nie wiem czy będziecie usatysfakcjonowani dzisiejszym postem, bo przecież ile razy można oglądać te doskonale znane kąty.
Może w przyszłym tygodniu będę mieć dla Was lekką odmianę, bo po pięciu tygodniach przerwy, 
w weekend JEDZIEMY DO CHATKI.
Tymczasem miłego dnia dla Was i pięknego tygodnia.

OLA

W aranżacji wykorzystano:
Lampion :AGNETHA.HOME
Domek porcelanowy: DECOROLKA
Plakat "A": LEMON DUCKY
Naklejki łezki: PRZEKLEJKI
SHARE:

69 komentarzy

  1. Bardzo fajny pomysł z tymi naklejkami na komodę, prosty i jak tylko Ci się znudzi po prostu odklejasz. Pozdrawiam Olu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to ;). Milego dnia dla Ciebie ;)

      Usuń
  2. no to muszę teraz dogonić zebrę ,bo natworzyła cudów ,że niemiara :)))) buźka :))

    OdpowiedzUsuń
  3. A i u mnie, a raczej w pokoju F. ściana ozdobiona naklejonymi kółeczkami :) o tu można znaleźć fotkę: http://cinnamon-home.blogspot.com/2014/11/pokomplikowao-sie.html
    pozdrawiam w poniedziałkowy poranek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja ukradnę do postu Twoje zdjęcia. Buziaki i miłego dnia ;-)

      Usuń
  4. Super teraz wygląda ta komoda! Miłego weekendu w przyszłym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jest napisane na plakacie z literą "A"? Z góry dzięki - w sklepie nie widzę - nawet po powiększeniu zdj....

      Usuń
    2. Sorki, że dopiero dzisiaj ;-)..ale na plakacie napis AWESOME ;-)

      Usuń
  5. Ja jestem studentką więc mam jeszcze miesiąc wolnego, na szczęście. Nie potrafiłabym sobie wyobrazić, ze już jutro muszę iść do szkoły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę...chciałabym, no ale każdy musi przez etapy przejść ;-)

      Usuń
  6. Super Olu jak zawsze u Ciebie!:))Pozdrawiam:)
    A jesli chodzi o komody moich dzieci...marzy mi się zmiana wiec moze i ja cos wkrótce wymysle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi...mam nadzieję, że zanim umieszczę post i ukradnę Ci kilka zdjęć ;-)

      Usuń
  7. Fajny pomysł :) Podoba mi się takie przygotowywanie się do nowego sezonu. Nastrajanie się... Otulanie mieszkania tkaninami - jakie to piękne!

    Niby lato się kończy, ale mnie cieszy nadchodząca jesień, bo za upałami nie przepadam, a zeszłoroczny październik wspominam bardzo, bardzo miło... :)

    Chętnie wezmę udział w Twojej zabawie ;D
    Pierwsze przygody z naklejkami rejestrowałam tutaj: http://marta-nefertari.blogspot.com/2014/12/diy-raindrops-stickers.html, a niedawno zmieniałam komodę w pokoju synka, a nowa nie obyła się bez przeróbki: http://marta-nefertari.blogspot.com/2015/07/ikeahacked-burzowa-komoda.html. Także mamy komody w podobnym klimacie ;) (Zdjęcia możesz wykorzystać, jeśli chcesz ;)). Też uważam, że to szybki i łatwy sposób na "dopieszczenie" mebla :)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej...zdjęcia wykorzystam i podlinkuję ;-)haha fajny klimat i nic że podobny ;-)

      Usuń
  8. Piękne dekoracje i zdjęcia. Ja też lubię ciągłe zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ach, komoda wyglada mega!! pomimo, ze to kropelki deszczu, ktorego akurat mamy na Bawarii w nadmiarze przez wieksza czesc rok to i tak podobaja mi sie szalenie!!! Ja mam w soim "gabinecie" jedna kropkowana sciane, tez nakljkami, wiec jesli tylko czas pozwoli i pamiec, to dolacze do zabawy z checia :-) usciski!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, i jeszcze mialam dodac, ze banerek jest super - fajnie, ze taki inny niz wszystkie inne ;-) bez sensu gadam?? jest super!!

      Usuń
    2. EEE nie gadasz z sensem...to się cieszę, że jakoś to wygląda...bo ile ja wersji przerobiłam...a z komodę jeszcze wytrzymuję jak się znudzi to pomyślę o czymś nowym ;)

      Usuń
  10. Komoda w nowej odsłonie wygląda super :)
    Ja z niecierpliwością czekam na jesień, kolory, swetry a nawet deszcz :) to moja ulubiona pora roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dzisiaj Kasiu w Krakowie przynajmniej swetry można zakładać ;-)

      Usuń
  11. Nawłoć i u mnie już zagościła w aranżacji bukietowej razem z miechunkami a to znak,że już niebawem koniec lata ;/
    Kropelkowe naklejki bardzo fajnie udekorowały komodę! To dobry i szybki sposób na zmianę wyglądu jakiegoś przedmiotu :)
    Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściskam...no trochę dekoruję, nie przeczę...zima idzie to gromadzę ;-)

      Usuń
  12. Fajny pomysł z tymi naklejkami :) Szykuję się do przeróbki naszej komody,miałam malować,ale teraz obejrzę najpierw naklejki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, bo efekt niemal natychmiastowy ;_)

      Usuń
  13. Cudnie wygląda ta komoda :) Dobry pomysł z tymi naklejkami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem usatysfakcjonowana. hihi. katy może i znane, ale zawsze jednak trochę inne, a komoda wyszła super!! bardzo lubie takie wyklejanki.

    OdpowiedzUsuń
  15. cudnie! Komoda wygląda teraz pięknie, a minimalistyczna dekoracja podoba mi się najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu, miłego dnia dla Ciebie ;-)

      Usuń
  16. Ola, mam takie same naklejki, ale wciąż nie znalazłam dla nich miejsca. U Ciebie wykorzystane są bardzo kreatywnie. Miłęgo początku roku szkolnego i weekendu w chatce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bo ja widzisz ja jestem sama w sobie bardzo kreatywna ;-). Dzięki ;-)

      Usuń
  17. U nas dzis zrobiło się bardzo ciepło, ale duszno i nieprzyjemnie, wiec nie mam nic przeciwko jesieni ;)))
    Pieknie wygladają te kropelki na kredensie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu u nas dzisiaj pada jest oddech ;-)

      Usuń
  18. Ostatnio odnawiałam stół i krzesła w kuchni i każde krzesło oparzyłam naklejką z inicjałem :) teraz każdy wie gdzie ma usiąść. I tak jak piszesz zawsze tą naklejkę można zdjąć
    Zapraszam do siebie :)

    Pozdrawiam
    ps lampion jest cudowny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danielko...zabieram się za przygotowywanie postu i będę wpadać i błagać o zdjęcia ;-)

      Usuń
  19. super, szczególnie fajne, że można w każdej chwili zdjąć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze bez uszczerbku na wyglądzie ;-)

      Usuń
  20. Świetnie wyszła ta komoda. Trochę jakby desperackie wołanie o deszcz w te upalne dni, co? :)
    U moich dzieciaków dwie ściany oklejone: kółkami i trójkątami. Jeszcze nie pokazywałam u siebie, ale może Ty będziesz pierwsza? :) x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawaj koniecznie...ja chcę być pierwsza ;-)

      Usuń
  21. Olu jesteś dla mnie ostatnio OGROMNĄ inspiracją.... Poszukiwałam pomysłu na odświeżenie mebelków w "dzieciowej" części sypialni, oczywiście chodziło mi o coś łatwego, przy czym nie będę musiała używać pędzla etc I OTO JESTEŚ.... dziękuję, muszę tylko zdecydować jaki wzór wybrać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu...wszystkie wzory takie piękne...ciężko wybrać ;-)

      Usuń
  22. Komoda wyszła super ( jak zresztą wszystko czego sie tkniesz ��)
    Chętnie przyłącze sie do zabawy i jak znajdę chwile to podeśle zdjęcia bo tez jak czas temu "poszalalam"z naklejkami ��
    Pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka Folta

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepraszam ale zamiast tych znakow zapytania mialy wyjsc mile buzki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się Aga...jesteśmy w kontakcie ;-)

      Usuń
  24. Takie zmiany to i ja lubię :) Komoda prezentuje się super, a po deszczowych, jesiennych kroplach może przyjdzie czas na dekoracyjne, zimowe gwiazdki? :)
    buziaki dla Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny pomysł na szybką metamorfozę, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I takie rzeczy to ja lubię najbardziej ;-)

      Usuń
  26. Świetnie wygląda ta komoda z kropelkami.
    I witaj w klubie zmarzluchów, ja zawsze sweterek mam w pogotowiu:-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi...ja marznę nawet latem i zawsze w nocy muszę być szczelnie zakryta kołderką ;-)

      Usuń
  27. Super wyglada :) powodzenia dla synka!

    OdpowiedzUsuń
  28. Olu, u Ciebie jak zwykle: prosto i efektownie :)
    Więcej takich inspiracji poproszę.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;-)...bo ja tam najbardziej lubię ;-)

      Usuń
  29. Świetny pomysł z naklejkami na komodzie, znudzi się to można odmienić ją błyskawicznie :)))
    Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to...staram się jak mogę więc dziękuję ;-)

      Usuń
  30. Olu wyszło bardzo fajnie, zupełnie w Twoim stylu:) I takie "odwracalne" metamorfozy są najlepsze! Wiadomo nie od dziś, że kobieta zmienną jest:)
    P. S. Nawet na zbliżeniach nie domyśliłabym się, że to naklejki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi no właśnie w moim stylu...i to lubię najbardziej ;-)

      Usuń
  31. łezki wyglądają ślicznie i tak estetycznie na Twojej komodzie, a ta możliwość zmiany w każdej chwili to ja lubię najbardziej :) ściskam mocno Olu i do zobaczenia niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak właśnie...;-)...ale o łodzi piszesz??

      Usuń
  32. Bardzo ładna komoda wyszła i taka w klimacie jesieni :) Nowy look bloga również bardzo mi się podoba :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja też uwielbiam zabawy z folią! :) Czarna folią! To z jej pomocą odmieniłam pokój moich chłopaczków!
    Zapraszam do siebie ;)
    ps. Nie mogę się napatrzeć na tą Twoją komodę teraz! Parę kropelek a efekt WOW!!!
    Miłego dnia!
    Edyta :)

    OdpowiedzUsuń
  34. krople deszczu wyszły fajnie na komodzie.. i fajnie ze jak sie znudzi mozna zerwac ;) takie krople u Karoliny z hosuelove na scianie chyba widziałam tyle ze tęczowe :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig