17 wrz 2014

Robimy "tapetę"

Witajcie!
Jeśli mnie odwiedzacie to wiecie, a jeśli znaleźliście się tutaj przypadkowo to właśnie się dowiadujecie, 
że  pracuję ostatnio nad pokojem mojego Synka w domku na wsi.
Założenia, które musiałam brać pod uwagę w trakcie realizacji projektu są następujące:
wyeliminować sielsko romantyczny charakter pokoju i nie nadszarpnąć budżetu domowego.
Właśnie ostatni warunek zaważył na tym że zamiast kupić cudną skandynawską tapetę
marki Ferm Living postanowiłam sobie tapetę zrobić.
Efekt poniżej.


 Oryginalna tapeta:



Jak sami widzicie nie jest to dokładne jej  odwzorowanie; to raczej moja wariacja na temat ;-).
Zamiast około 300 zł za rolkę wydałam 17 zł na taśmę malarską ( koniecznie musi to być taśma dobrej jakości tak aby farba nie podciekała pod taśmę), zużyłam także jednego ziemniaka i resztki farby, które zostały z malowania pokoju. Wzór na mojej tapecie pojawia się znacznie rzadziej niż w oryginale, bo jak widzicie pokoik ma sufit pod skosem i czasem bywa w nim bardzo ciemno, a ja nie chciałam "przytłoczyć" przestrzeni.

Do wykonania "tapety" potrzebne będą:

1.taśma malarską dobrej jakości
2.resztki farby
3. ziemniak

Naklejamy na ścianę odcinki taśmy malarskiej...trzeba pamiętać aby były one równoległe ( ale nie muszą, bo liczy się inwencja twórcza) . Mogą być w tej samej bądź różnej odległości od siebie ( u mnie są w tej samej). Ziemniaka przecinamy na pół i tak powstaje stempel, który  smarujemy farbą, a następnie odbijamy na ścianie.




Po wyschnięciu farby odrywamy  taśmę malarską i voila.


Celowo nie pokazuję Wam całej ściany, bo tak jak pisałam pokój nadal jest w trakcie realizacji. Mam nadzieję, że w ciągu tygodnia na blogu pojawi się wpis dotyczący zmian, które w nim zaszły.
Stemplowanie  to zajęcie dość czasochłonne...zastemplowanie ściany o wymiarach 250cm x200 cm zajęło mi około trzy godziny. 
Z efektu jestem całkiem zadowolona. Jeśli jednak osiągnięty efekty Was nie zadowala w 100% ścianę można bardzo szybko przemalować ;-).

Moje spostrzeżenia na przyszłość...metoda jest całkiem fajne ale  wygodniej zamiast ziemniaka byłoby użyć innego stempla. Ziemniak bardzo słabo się odkształca, a na dodatek ściana nie odkształca się wcale przez co stemplowanie nie szło tak szybko jakbym sobie tego życzyła ;-).

Na powyższym zdjęciu widzicie śliczną trójkę od Ewy, a na zdjęciu poniżej pacyfkę w nowym wydaniu. Olu - Ty pewnie perfekcyjnie wiesz co to za kolor jest ;-)



Na zdjęciu z pacyfką mamy jeszcze trzy deski...ale dzisiaj nie zdradzę do czego mi posłużyły ;-)
Jak widzicie w pokoju dominują kolory ziemi dopełnione odrobiną mięty i złamane czernią. Mam nadzieję, że całość będzie przytulna i zachwyci Franka.
Trzymajcie kciuki za powodzenie ;-).

Udanej środy dla Was...serdecznie pozdrawiam.

OLA
SHARE:

6 cze 2014

Domki

Są takie rzeczy...które wywołują u Nas drżenie rąk i mocniejsze bicie serca ;-).
Takie, które człowiek mieć musi...inaczej się udusi.
Jak tylko zobaczyłam te domki w zabawie organizowanej przez Magdę i Sebastiana ;-)...wiedziałam gdzie je postawię jak uda mi się wygrać.
I co?? UDAŁO SIĘ??
Wierzę Kochani, że myśli mają moc sprawczą... że można zły dzień zamienić na lepszy dzięki pozytywnym myślom...i chyba zaczęłam wierzyć, że można pomóc szczęściu...myśląc o czymś bardzo intensywnie. 
Jak bardzo chciałam, żeby te DOMKI trafiły tylko do mnie ...wiem tylko ja ;-).
Teraz zamierzam  spróbować z szóstką w Totku ;-).
 



Domki pozują pięknie z peoniami, których u nas zatrzęsienie...i ze starą szkatułką, która kryje kolejne skarby po przodkach ;-).



Tymczasowo umieściłam je w naszej sypialnianej witrynce w domku na wsi i pięknie rozjaśniają wnętrze witrynki...ale według mnie zasługują na lepsze miejsce. Jak tylko mąż zrobi konsolkę do pomieszczenia przed kuchnią ...będą na konsolce witać naszych gości ;-)...
Oczywiście pokażę je wtedy raz jeszcze.

Wspomniałam o Magdzie, u której domki wygrałam..
a nie wspomniałam jeszcze o osobie, która te domki wykonała ;-).
Czyli: wspaniała, ciepła, życzliwa

EWA
z bloga SEEHOME!!!

Ewuś cuda robisz... i widać, że wkładasz w to serce.
A takich ludzi kocham i doceniam przeogromnie.
Koniecznie zajrzyjcie do sklepiku Ewy o TUTAJ
i także do sklepiku MAGDY i SEBASTIANA o TUTAJ  ;-).



Macie jakieś plany na weekend??
Mój jest następujący
szlifowanie szafki i renowacja futryny małym śmiedzielem ( czytaj. Scansol).
Mam nadzieję, że te czynności mnie nie pokonają.
Serdecznie pozdrawiam Kochani i do poniedziałku ;-)

Buziaki i dobrego weekendu!!!

OLA

SHARE:

7 kwi 2014

Sezon rozpoczęty

Doczekałam się !!!
Miniony weekend był pierwszym tegorocznym spędzonym w naszej wiejskiej chatce.
Ach jak ja tęskniłam.
Tęskniłam za tym co meszczuch może znaleźć na wsi i w domku na wsi.
A mianowicie: za przestrzenią, za spokojem, innym niż w mieście powietrzem, za wesoło trzaskającym pod kuchnią ogniem, za ciekawskimi kocimi towarzyszami, za podglądaniem naszych braci mniejszych: ptaków, nietoperzy, sów; za wspaniale rozgwieżdżonym niebem.

Niezmiennie nie mogę się nacieszyć moim kredensem, a trud, który włożyłam w jego naprawienie już dawno poszedł w zapomnienie.
Przywlekłam tym razem do domku: lampę, która zapoznała się szybko ze stołem(przypadli sobie do gustu ;-); i własnoręcznie zrobiony szydełkowy bieżniczek ( żadne cuda, ale i tak jego widok sprawia mi dużo radości)
Lubię moją wiejską kuchnię...między innymi za kolory... wyjątkowo podoba mi się to połączenie bieli z indygo( znak rozpoznawczy bolesławickiej i włocławskiej ceramiki).
Lubię ją za to także, że jest taka inna od mojej miejskiej kuchni - mało nowoczesna i 
zdecydowanie bardziej przytulna ;-).
 








Jak co roku nie mogę się nadziwić, że w porównaniu do miasta przyroda tutaj ma około dwutygodniowe spóźnienie. 
Na drzewach dopiero widać maleńkie pączki, prócz kilku  bratków i mnóstwa fiołków  nic nie kwitnie.
Na wsi wszak  wszystko ma swój rytm, który pozwala mi się uspokoić i wyhamować.

A Wy jak spędziliście weekend??
Czy " walczyliście " na balkonach, ogródkach??
A może te dwa dni przeznaczyliście na odpoczynek i naładowanie baterii??

Mam nadzieję, że pamiętacie o naszym konkursie, 
na który oczywiście niezmiennie serdecznie Was zapraszam.
Życzę Wam miłego dnia...
Nie jest źle... za 5 dni znów weekend ;-)

OLA




SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig