Nie mogę dzisiaj uwierzyć.
Miałam cztery dni wolnego, a dzisiaj się czuję tak jak po zwykłym, dwudniowym weekendzie.
Czas przecieka mi między palcami...już połowa listopada, zaraz grudzień i święta ;-).
A ja z niczym nie mogę zdążyć!
W czasie długiego weekendu zaplanowałam sobie kilka prac "nie cierpiących zwłoki".
Chciałam przede wszystkim pomalować dwie ściany w pokoju Synka i sama byłam zdziwiona, że uporałam się z tym w zaledwie jeden wieczór. Muszę tutaj wspomnieć, że uczyniłam to z wybitną pomocą mego ośmioletniego dziecka. Musicie mi uwierzyć na słowo albo odwiedzić mój INSTAGRAMOWY profil - jest szaro ;-).
Z sobotniego jesiennego spaceru przynieśliśmy do domu kilka gałązek modrzewiowych...ile ja się takich naszukałam w zeszłym roku. Teraz jednak bez większego problemu trafiło się jak ślepej kurze ziarno i mamy ;-). Dzięki temu powstała bardzo prosta jesienna dekoracja...a jak wiecie już zapewne doskonale w moim miejskim mieszkaniu stawiam na prostotę. Z nią mi najbardziej po drodze i ona jest dla mnie najpiękniejsza.
Za tło do dekoracji posłużyła moja stara lampa( której nawiasem mówiąc chętnie bym się pozbyła ;-) i kupiła coś znacznie bardziej prostego w formie ;-)). Muszę jednak przyznać, że podoba mi się jej drewniana podstawa, bo drewno kocham ponad wszystko.
Ponieważ miedź to hit sezonu i u mnie zagościł drobniutki akcent w tym kolorze.
Lampion z gwiazdką posłużył za doniczkę dla sukulenta. Bardzo lubię te roślinki, bo są naprawdę mało wymagające, a przy tym bardzo ozdobne ;-).
Do tego świecznik marmurowa kostka z białą prostą świecą i wazonik niczym układanka origami, od Karoliny z FROM NORD.
Teraz po kilku latach śledzenia blogów wnętrzarskich polskich i zagranicznych, po roku prowadzenia własnego bloga uwierzcie lub nie zmieniłabym w swoim domu dosłownie wszystko. Wszystko bym uprościła, ograniczyła kolory(chociaż za wiele ich nie mam), pozbyła się części mebli, dywanów, lamp ;). Niestety nie dysponuję nieograniczonymi funduszami powoli więc wprowadzam zmiany, oswajam przestrzeń dodatkami aby było tak jak lubię...chociaż w części.
Chyba nigdy nie widzieliście tej części mojego mieszkania, którą dzisiaj Wam pokazuję.
Ach gdybym miała możliwość przeprowadzenia zmian w tym miejscu nie zdecydowałabym się już na biała skórzaną sofę...wprawdzie jak na nią nawrzucać poduszek to już mnie tak nie razi ;-).
W dzisiejszej sesji wzięły udział moje niedawne wygrane:
*kubek od Kasi z bloga CONCHITAHOME (mam jeszcze podobną miseczkę do kompletu)
*poduszka z czarno białe wzorki od SO HOMELY
*pled od Ib Laursen - moja wygrana w konkursie na najpiękniejszy balkon( MOJE MIESZKANIE) - pled miał być czerwony ale kiedy okazało się, że kurier przywiózł brązowy ucieszyłam się jak dziecko...bo czerwień to naprawdę nie mój kolor. Czerwień kojarzy mi się ze świętami, a pledu w brązie mogę używać w :świątek, piątek i niedzielę...znaczy przez cały rok ;-)
Jak już sobie zrobiłam tą aranżację, nawrzucałam tkanin na sofę to stwierdziłam, że całkiem fajny kącik mi wyszedł i że chyba stanie się moim ulubionym miejscem do spędzania jesienno- zimowych wieczorów. Pewnie aranżacja będzie stale się zmieniać jak wszystko u mnie, ale póki co jestem zadowolona z obecnej wersji ;-).
Powoli przestaję się bać wzorów...wystarczy tylko zachować konsekwencję kolorystyczną i nie wyjdzie "pomieszanie z poplątaniem".
Nie wiem czy i Wy macie podobnie ale kiedy jesień w pełni i zima za progiem pojawiają się u mnie gwiazdkowe motywy. Przez cały rok intuicyjnie omijam, nie ulegam...za to kiedy za oknem szarówka gwiazdka to dla mnie wzór jak najbardziej pożądany.
Muszę jeszcze poświęcić kilka słów kubeczkowi od Kasi. To ostatnio moje ulubione naczynie na popołudniową kawę. Zastanawiam się czy to za sprawą kształtu, czy też może wzoru na ceramice.
W każdym razie kubek świetnie leży w dłoni i cieszy oczy czarno białym wzorem ;-).
A już zupełnie na koniec chciałabym przypomnieć o zabawach trwających na moim blogu.
Do jednej z nich nie muszę Was zachęcać, bo bierzecie udział bardzo chętnie ;-)
Chodzi mianowicie o tą w której do wygrania są ocynkowane domki ;-)
Natomiast w drugiej zabawie bierzecie udział z "pewną nieśmiałością" ;-).
Nie wiem gdzie jest problem, bo nagroda wypasiona ( chociaż nie znana Wam ale znana mi ;-)), wystarczy wymyślić jakiś zgrabny tekścik i odgadnąć co to za nagroda ( a pytanie zawiera pewną podpowiedź)
Jeśli ktoś ma ochotę zapisać się jeszcze do którejś z zabaw ma czas do16.11.
Ja w każdym razie serdecznie zapraszam ;-)
Nie zanudzam już więcej dzisiaj.
Wspaniałej środy dla Was i pięknego tygodnia ;-)
OLA
Nie zanudzam już więcej dzisiaj.
Wspaniałej środy dla Was i pięknego tygodnia ;-)
OLA












