14 kwi 2014

Szydełkowa poduszka

Witajcie Kochani!!!
Nie wiem jak Wam minął weekend ale mój był bardzo udany
chociaż  zimny i deszczowy.
Ze względu na chłód panujący na zewnątrz w  Chatce trzeba było cały czas palić w piecach
ale takie niedogodności to my nawet lubimy ;-).
Przywiozłam do domku kilka nowych poduszek 
(poduszki to jest to co ja kocham najbardziej ;-))


I moja szydełkowa podusia  znalazła tutaj swoje miejsce ;-).
Dawno temu  pokazywałam jej mały fragment. W weekend całkiem ładnie zapozowała do zdjęć i możecie ją zobaczyć prawie w całej okazałości. 
Podusia jest dwustronna: jedna strona jest w kolorze turkusowym, druga w kolorze indygo. Bardziej fotogeniczny okazał się turkus ;-).
Jak Wam się podoba ??






W naszym ogrodzie kwitną już szafirki, a fiołki jeszcze nie przekwitły ( z czego się bardzo cieszę, bo bardzo lubię te małe delikatne kwiatuszki). Myślałam, że kiedy przyjadę i na jabłonce zobaczę kwiatki... ale gdzie tam - dla niej jest jeszcze za wcześnie ;-). Jeszcze tydzień i liczę, że obsypie się białym kwieciem ;-).
Tak jak pisałam tydzień temu na wsi wszystko ma swój rytm... znacznie wolniejszy od miejskiego. 

W weekend zrodził się w głowie mego Męża  pomysł.
Chcemy kupić do naszej Chatki komodę i witrynkę.
Cieszę się jak dziecko z tej mężowej niespodzianki... a jeszcze bardziej
z tego, że uległ moim namowom i będę mogła wybielić drewniany sufit w naszej wiejskiej sypialni ;-).
W związku z wymianą mebli muszę przemalować jeszcze łózko, zmienić tapicerkę na fotelu i podnóżku, uszyć nowe zasłony, zakupić nowe tekstylia...
Wiosna i lato zapowiadają się więc bardzo pracowicie.
Ale ja bardzo lubię jak się tak dużo dzieje.
To dla mnie najlepsza terapia dzięki której smutki idą precz ;-).


A tutaj coś dla Asi z bloga "Nowy dom w starym stylu". Asiu nabyłam w Ikea poduszkę z robakiem ;-). Kolorystyka i motyw idealnie pasuje do tej, którą już posiadam, a nad zakupem, której i Ty się zastanawiałaś ;-).
Jak dla mnie w komplecie te poduszki wyglądają super.



Po deszczowym weekendzie przyszedł czas na deszczowy poniedziałek ;-)
Mam nadzieję, że chociaż u Was świeci słońce. 
Ja w każdy razie przesyłam Wam mnóstwo uśmiechów i życzliwości... 
te wprawdzie pogody nie zmienią ale potrafią zdziałać cuda.

Buziaki!!!

OLA

PS. Pędzę na Wasze blogi, bo po weekendzie mam gigantyczne zaległości ;-)

SHARE:

29 mar 2014

4, 5 ...6

Wyczekuję paczki z szóstą częścią przewodnika Mimi i Zorkiego. 
Już po 3 kwietnia powinna być w drodze ;-).
Wyglądam  jej z utęsknieniem 
jak dawno nie widzianego przyjaciela.

Kilka dni temu dzięki cennej wskazówce Iki udało mi się nabyć część "4" i "5".
Przeczytałam obie od deski do deski w jeden wieczór.
Gdy tylko moja z nimi przygoda dobiegła końca  zaraz zaczęłam żałować,
 że nie mam wcześniejszych przewodników.
Było mi mało tych pięknych treści i pięknych zdjęć.
Brak "1","2", "3" troszkę rekompensuje mi fakt, 
że długo nie będę musiała czekać na "szóstkę"

I pomyśleć, że do zakupu  skusiły mnie żółte  elementy okładek. 
W moim przypadku sprawdziła się zasada, że: " Klient kupuje oczami";-).
W tym przypadku był to zakup trafiony w 100%.
 Dlatego też
kolejne części przewodnika zamierzam nabywać z "pełną premedytacją".



 Ten kąt mojej sypialni już znacie...
Dzięki monochromatycznym poszewkom zrobiło się jakoś tak
bardziej skandynawsko.
Lampa oczywiście też wpłynęła na wygląd całości.
Powoli wprowadzam zmiany, o których pisałam
i mam nadzieję,że już wkrótce będę Wam mogła
pokazać efekt końcowy.
Do sypialni znów dodałam żółte dodatki
dla mnie ten kolor to czysta energia ;-)
Wczoraj dowiedziałam się, że dostawa żółtej lampy do pokoju F.
będzie trwała tydzień dłużej.
Wiadomość ta wpłynęła na mój poziom zadowolenia ale stwierdziłam,
że nie warto sobie takimi "zmartwieniami " zawracać głowy ;-)



U mnie od rana świeci słońce i na pewne sprawy dzięki temu spogląda się inaczej i znacznie więcej się chce.
Oby więcej takich dni.


Udanego weekendu Kochani...
nie może nie być udany kiedy tak pięknie na zewnątrz.
Zaglądajcie, bo już wkrótce nowy konkurs.

OLA
SHARE:

22 lut 2014

Swiss cross

 Na wielu skandynawskich blogach motyw krzyżyka robi niesamowitą furorę.
Motyw dostępny na wyciągnięcie ręki.
 Tak jak motyw choinki, który zimą gościł na wszelkich tekstyliach ;-).
Tak jak w przypadku choinki także i w tym przypadku  Skandynawia dyktuje trendy!!!

Chociaż tego fenomenu nie zrozumiem i nawet nie próbuję zrozumieć;
uwiódł krzyżyk i mnie swą  prostą formą .
Do tego stopnia nie dawał mi spokoju, że musiałam zakupić od Karolinki jej poduszkę ;-).
Taka piękna jest, że cisną się na usta słowa: " OCH KAROL ..." ;-)
Dziękuję ;-)








A w sieci roi się od  krzyżyków  monochromatycznych, ale bywają też w innych niż biały czy czarny kolorach ;-). W moich poszukiwaniach skupiłam się na tekstyliach ;-) ale uwierzcie mi krzyżyki rządzą ;-)


 Motyw w szarościach i naturalny...


I w moim ulubionym ostatnio kolorze ;-) soczysto żółtym ;-)





A tutaj zdjęcie, które wprawiło mnie dzisiaj w dobry nastrój. Może i komuś poprawi się humor na widok tych energetycznych kolorów ;-) zwłaszcza, że za oknem dosyć ponuro - przynajmniej u mnie.



Udanego weekendu Kochani
Odpoczywajcie ;-)

OLA

PS. Zdjęcia z inspiracjami VIA PINTEREST
SHARE:

30 sty 2014

Zwiastun ??

 Kolejny styczniowy tydzień już prawie  za nami...
mam nadzieję, że ostatnie dni były dla Was udane.

Dzisiaj wpadam tylko na chwilkę...
donosząc uprzejmie, że i u mnie zakwitły hiacynty.
 Szczerze mówiąc postawiłam już na nich krzyżyk...
a tutaj taka niespodzianka ;-).
Chociaż za oknem śniegu po kostki
w domu zrobiło się za sprawą tego kwiatka
bardzo wiosennie.
Wyglądają cudnie ;-)

Za kilka dni wyjeżdżamy na ferie.
Oj będzie się działo!!!
Nie mogę się doczekać tych wszystkich aktywności,
które mamy zaplanowane.
Zima dopisuje więc wszystko powinno się udać doskonale. 






Udanego weekendu Kochani ( być może trochę za wcześnie na takie życzenie, bo dzisiaj dopiero czwartek; mam jednak sporo pakowania i jutro może mi się nie udać gościć w blogowym świecie)
Gdyby nie udało mi się nic napisać w przyszłym tygodniu
to także życzę Wam wspaniałego tygodnia.

Ola
SHARE:

3 sty 2014

ZA nami...

Za nami pierwsze dni stycznia.
Zdążyłam już dojść do siebie po nocy sylwestrowej ( chociaż jak zapewne pamiętacie spędzałam ją w domku ;-)).
I to co mnie męczyło to nie był kac po alkoholowym szaleństwie ;-).
To brak snu działa na mnie całkowicie destrukcyjnie.
Aby "odbić" sobie jego niedobór niemalże całą środę przeleżałam  w łóżku. W przerwach pomiędzy drzemkami snułam się leniwie po domku. 
Mam nadzieję że cały rok nie będzie taki jak Nowy Rok ;-).
Jak się głębiej nad tym zastanowić to chyba nieustający odpoczynek i nic nie robienia nie było nawet takie złe ;-).

Nie robię żadnych postanowień noworocznych... od lat moje plany  weryfikuje życie. A jak jest z Wami?? Robicie??Spisujecie na kartkach?? Czy pod koniec roku okazuje się że  większość z nich pozostaje niezrealizowana ?? Czy też może każdy punkt jest skrupulatnie wypełniony?? Kiedy jeszcze przechowywałam swoje postanowienia, zwykle w październiku okazywało się, że na  ich realizację zabrakło czasu i zapału. Było to dla mnie niezwykle stresujące. A więc po co się frustrować??

Nadal mamy bezśnieżną zimę( a może: ładną mamy wiosnę tej zimy ;-))... nie jest to dla mnie bynajmniej  powód do zmartwień. Patrząc na Synka wiem jednak, że wygląda śniegu z utęsknieniem. Dla niego,  w odróżnieniu ode mnie,zima nawet w mieście jest atrakcyjna.

Pochowałam już większość świątecznych dekoracji. Wkrótce zniknie też choinka i jak co roku wspomnienia o najpiękniejszych ze świąt pokryje kurz.
Ozdobne gałązki zastępuję kwiatami i w domu od razu robi się radośniej.
Nieśmiało żegnam szarości(  jeszcze nie całkowicie, nie jest to jednak  już u mnie kolor dominujący ) i wprowadzam inne kolory. Niewykluczone, że jeszcze do szarości  powrócę... wszak darzę je miłością bezgraniczną.




Uwielbiam relaks z książką, a dzisiaj z racji wolnego dnia ( wolny od pracy zawodowej) mogłam się cieszyć tego typu wypoczynkiem do woli ;-).


Przed nami przedłużony weekend. Wybieramy się na kilka dni poza Kraków ładować akumulatory ;-). A jak Wy spędzicie dni wolne??

Udanego dłuugiego weekendu.

Ola

SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig