17 kwi 2014

Świętowania czas

Witajcie!!!
Muszę przyznać, że z lekką nutką zazdrości czytałam Wasze posty 
dotyczące przygotowań do Świąt. 
Tyle cudnych inspiracji możne u Was znaleźć...
Ja dopiero dzisiaj ...wykorzystując to co miałam pod ręką stworzyłam małą świąteczną aranżację...
to nic, że okna nadal nie umyte... podłogi nie odświeżone... sypialnia w rozsypce
Wielkanoc mam w sercu i będę ją pięknie przeżywać.

Żółty to kolor, który darzę szczególnym sentymentem ( czy jest jeszcze ktoś na tym świecie, kto tego nie wie??!!! ;-)); 
w związku z tym i tym razem po niego sięgnęłam ;).
Zrobienie ( a raczej ułożenie!!!, bo gniazdka kupiłam gotowe tak jak i żółte małe jajeczka i piórka i sizal)tej dekoracji  zajęło mi około 15 min.
Świeczki w aranżacji umieściłam celowo ;-)...nie pomyliłam świąt ;-)




Najbardziej czasochłonne było pomalowanie lampionu ( Pepco całe 19 zł!!!), 
a ponieważ miał lekko tandetny wygląd jak dla mnie ta zmiana była konieczna.
Spodobał mi się ten vintage look aranżacji spotęgowany ściennymi  grafikami ;-).







Ale, ale ...przejdźmy do sedna
Bo właściwie wpadam tutaj tylko po to aby złożyć Wam życzenia:
Kochani cudownych Świąt dla Was.
I tak dla przypomnienia...kto ma jeszcze ochotę wziąć udział w zabawie TUTAJ
serdecznie zapraszam... macie czas tylko do jutra do  północy ;-)

Buziaki 

OLA

PS. Jutro wyjeżdżamy do naszej Chatki co oznacza, że przez kilka dni nie będę miała dostępu do internetu. Mam nadzieję, że choć w połowie będziecie tęsknić tak jak ja za Wami.
SHARE:

16 kwi 2014

Zmiany w Chatce

Witajcie!!!
 Wybaczcie, że i dzisiaj nie zamieszczę żadnych świątecznych inspiracji...
moje myśli wszak krążą wokół Chatki i
naszej nowej w niej sypialni.

Nie myślę o świątecznych porządkach ;-)
Okna w domu mam nieumyte!!!( ale ciągle pada i póki co mam świetną wymówkę aby nie myć ich dalej ;-)).
Ponieważ na Święta znów wyfruwamy do Chatki w naszym mieszkanku zostawię tylko kilka prostych świątecznych dekoracji ( pokażę w piątek) zrobionych z  tego co akurat było pod ręką ;-)... natomiast na wsi dekoracją zapewne stanie się niejedna gałązka i kwiatek z tych dostępnych na miejscu.

 Przejdźmy zatem do tego co mnie pochłania ;-)
Domek od lat służył jako składowisko rzeczy wszelkich: 
to co nie wpisywało się w klimat naszego miejskiego mieszkania 
zyskiwało etykietkę: "przyda się" i było wywożone na wieś.
W ten sposób Chatka stała się istną graciarnią. 
 
Jakieś dwa lata temu zmieniło się nasze podejście do domku. 
Postanowiliśmy stworzyć tam nasz azyl... miejsce gdzie można spędzać weekendy, wspaniale odpoczywać i cieszyć oczy licznymi pamiątkami po przodkach. 
Miejsce gdzie chce się wracać... nasz drugi dom. 
Minione lato  było dla nas  naprawdę ciężkie.
Niemal każdy weekend poświęciliśmy przebudowie wnętrza domu.
 (ściany burzyła i stawiała ekipa budowlana, my zajęliśmy się malowaniem, pozbywaniem się pilśniowych mebli, sprzątaniem)
Kto robił takie rzeczy niemal samodzielnie
ten wie doskonale ile to zajmuje czasu i jakie ilości pieniędzy pochłania.
Ani się obejrzeliśmy, a z maja zrobił się październik.
Bilans zeszłoroczny: całkowita zmiana układu pomieszczeń, wymienione drzwi wewnętrzne i zewnętrzne, odnowione ściany(pomalowane na złamaną biel, co nie było takie łatwe zważywszy na fakt, że wcześniej były intensywnie żółte, zielone i pomarańczowe ;-)), odnowiony kredens w kuchni, odnowiony  stół kuchenny,  opróżniony z gratów garaż,
ukończony pokoik F. , pobielone sufity w pokoju F.  i przedpokojach ;).

W tym roku nadszedł czas na zmiany w naszej wiejskiej sypialni.
Mam do dyspozycji około 25 metrów kwadratowych:
drewniany sufit ( który pobielimy), drewniane łóżko ( przemaluję na biało),
fotel + podnóżek ( w ciemnym wybarwieniu i tapicerce - też zmienię jedno i drugie ;-)),
kaflowy piec( koloru nie zmienię ;-), a kolor karmelowy ;-)).
Dorobić trzeba skrzynię na pościel(tym zajmie się Mąż),
a dokupić komodę i witrynę. Zanim szczegółowiej opiszę komodę i witrynę, którą wybraliśmy jeszcze słowem o tym jaki styl mi się marzy w sypialni.

Nie jest to sprawa łatwa... marzył mi się klimat nadmorskiego domku;-)
ale stwierdziłam, że nijak nie będzie pasował do kaflowego pieca, którego pozbyć się nie mogę, bo jest jedynym źródłem ogrzewania w Chatce ( właściwie mamy tak 3 piece kaflowe ;-)).
Stanęło na tym, że w sypialni będzie całkiem rustykalnie ( nie mogę powywalać pamiątek po babciach, dziadkach i ciotkach zwłaszcza, że niektóre z nich mają więcej niż 100 lat ) ze skłonnością do eklektyzmu;-)
Życzcie mi powodzenia wszak będzie mi potrzebne...
Marzy mi się przytulna sypialenka z dominującymi kolorami: bielą i niebieskim i mnóstwem drewna...może też z szarością ;-).

Na szybko znalazłam kilka inspiracji( via Pinterest), które bardzo mi się podobają ;-)







A teraz nadszedł czas aby przedstawić Wam komodę i witrynkę,
a w zasadzie dwie witrynki, które wstępnie wybraliśmy.

Oto komoda:


A oto witryny: 


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie planowała pewnych zmian w wyglądzie mebli.
Kryte zawiasy i gałeczki z ceramiki bolesławickiej powinny nieco złagodzić ten "meksykański" wygląd ;-).


 

 Zarówno komodę i witrynkę zamierzamy zamówić TUTAJ.
Od tego producenta mamy już bukowe meble w salonie, meble w pokoju F.  jest więc to dla Nas firma sprawdzona,
polecamy z pełną odpowiedzialnością.
Zaznaczam, że nie jest to post sponsorowany ;-).

Kochani,
ponieważ nie mogę się zdecydować co do modelu witrynki
chciałabym prosić Was o pomoc w jej wyborze.
Lepsza cała przeszklona?? Czy może dzielona pół na pół??
Czekam na Wasze opinie ;-)
Kolor to także kwestia otwarta ;-) - czekam na wzornik kolorów i wtedy podejmiemy decyzję ;-)

A tymczasem życzę Wam udanej środy i owocnych przygotowań przedświątecznych.
Dobrego dnia.

OLA
SHARE:

14 kwi 2014

Szydełkowa poduszka

Witajcie Kochani!!!
Nie wiem jak Wam minął weekend ale mój był bardzo udany
chociaż  zimny i deszczowy.
Ze względu na chłód panujący na zewnątrz w  Chatce trzeba było cały czas palić w piecach
ale takie niedogodności to my nawet lubimy ;-).
Przywiozłam do domku kilka nowych poduszek 
(poduszki to jest to co ja kocham najbardziej ;-))


I moja szydełkowa podusia  znalazła tutaj swoje miejsce ;-).
Dawno temu  pokazywałam jej mały fragment. W weekend całkiem ładnie zapozowała do zdjęć i możecie ją zobaczyć prawie w całej okazałości. 
Podusia jest dwustronna: jedna strona jest w kolorze turkusowym, druga w kolorze indygo. Bardziej fotogeniczny okazał się turkus ;-).
Jak Wam się podoba ??






W naszym ogrodzie kwitną już szafirki, a fiołki jeszcze nie przekwitły ( z czego się bardzo cieszę, bo bardzo lubię te małe delikatne kwiatuszki). Myślałam, że kiedy przyjadę i na jabłonce zobaczę kwiatki... ale gdzie tam - dla niej jest jeszcze za wcześnie ;-). Jeszcze tydzień i liczę, że obsypie się białym kwieciem ;-).
Tak jak pisałam tydzień temu na wsi wszystko ma swój rytm... znacznie wolniejszy od miejskiego. 

W weekend zrodził się w głowie mego Męża  pomysł.
Chcemy kupić do naszej Chatki komodę i witrynkę.
Cieszę się jak dziecko z tej mężowej niespodzianki... a jeszcze bardziej
z tego, że uległ moim namowom i będę mogła wybielić drewniany sufit w naszej wiejskiej sypialni ;-).
W związku z wymianą mebli muszę przemalować jeszcze łózko, zmienić tapicerkę na fotelu i podnóżku, uszyć nowe zasłony, zakupić nowe tekstylia...
Wiosna i lato zapowiadają się więc bardzo pracowicie.
Ale ja bardzo lubię jak się tak dużo dzieje.
To dla mnie najlepsza terapia dzięki której smutki idą precz ;-).


A tutaj coś dla Asi z bloga "Nowy dom w starym stylu". Asiu nabyłam w Ikea poduszkę z robakiem ;-). Kolorystyka i motyw idealnie pasuje do tej, którą już posiadam, a nad zakupem, której i Ty się zastanawiałaś ;-).
Jak dla mnie w komplecie te poduszki wyglądają super.



Po deszczowym weekendzie przyszedł czas na deszczowy poniedziałek ;-)
Mam nadzieję, że chociaż u Was świeci słońce. 
Ja w każdy razie przesyłam Wam mnóstwo uśmiechów i życzliwości... 
te wprawdzie pogody nie zmienią ale potrafią zdziałać cuda.

Buziaki!!!

OLA

PS. Pędzę na Wasze blogi, bo po weekendzie mam gigantyczne zaległości ;-)

SHARE:

11 kwi 2014

O sobie samej i małe zakupy

Witajcie w piątek !!!
Dzisiaj nie będzie o wnętrzach, remontach tudzież inspiracjach wszelkich.
A w każdym razie nie za wiele ;-)
Dzisiaj Kochani zdradzę Wam...
"Zdradzić"  to chyba nie jest najwłaściwsze słowo, 
bo też o żadnych tajemnicach pisać tutaj nie będę ;-).
Kilka dni temu Aga Tinca nominowała mnie do nagrody Liebster Award.
Więc dzisiaj postaram się możliwie wyczerpująco odpowiedzieć na jej pytania ;-).


1. Wymarzona praca??
Koniecznie chciałabym aby była związana z tworzeniem... chyba świetnie bym się odnalazła w zakładzie renowacji mebli lub tapicerskim ;-)... widzieć jak coś powstaje, jak się przeobraża to dla mnie wielkie przeżycie ;-)...wiadomo, że też nie pogardziłabym pracą związaną z dekorowaniem powierzchni... to też dla mnie twórczość

2. Jak opisałabyś  swój styl wnętrzarski??
Matko!!! Chyba wypadkowa tego co mi się podoba... tutaj skandynawski krzyżyk tam litera shabby...vintage nie jest mi obcy, a ostatnio wszystkie lampy zamieniłabym na stare metalowe odrapańce ;-) - to się eklektyzm zwie ;-)

3. Styl fotograficzny :mroczny/ciemny czy lekki/jasny??
Raczej lekki i jasny

4.Ulubiony wzór??
Wiatraczki - takie graficzne odwzorowania dziecięcych zabawek. Mam nadzieję, że kojarzycie ;-)

5. Jedna rzecz, której ludzie o Tobie nie wiedzą??
Z powodu bałaganu bywam nieszczęśliwa ( nie tak skrajnie jak w przypadku poważnych nieszczęść, które na człowieka spadają); ale bałagan wprawia mnie w zły humor i stresuje

6. Pierwsza rzecz, którą robisz rano zaraz po przebudzeniu??
Biorę prysznic... to zdecydowanie stawia mnie na nogi... na nic przeciąganie się, dosypianie... po prysznicu czuję się jak ...młoda bogini.

7. Jakie jest Twoje ulubione miejsce, które odwiedziłaś i dlaczego??
Mam takie jedno miejsce na Chorwacji... ze względu na bezkres morza i połączenie niebieskości z beżami wybrzeża; za spokój, którym człowiek patrzący w to morze jest obdarzany ;-)

8.Ulubiona książka ostatnio??
I ostatnio i od jakiegoś czasu Gustawa Holoubka "Wspomnienia z niepamięci"

9. Jeden zabawny/szalony moment  w Twoim życiu, którym chciałabyś się podzielić??
Mam wiele takich momentów... ale jakoś nie chcę się nimi dzielić ;-)

10. Ulubiony drink??
Za drinkami nie przepadam... nie stronię jednak od alkoholu ( ale to zabrzmiało ;-))... uwielbiam czerwone wytrawne wino...w małych ilościach, bo głowę mam słabą.

11. Gdybyś mogła mieć  jakąś  supermoc, co  byś wybrała??
Moc uzdrawiania innych...inne moce przy tej nie są wcale takie super.

Kto dotrwał do tego momentu zasługuje na wirtualny prezent.
Przesyłam Wam więc zdjęcie mojego bukieciku fiołkowo bratkowego, który zrobiłam
goszcząc w ostatni weekend w naszej chatce.
Mam nadzieję, że on choć  trochę Wam umili czytanie tego przydługaśnego posta ;-)


A teraz moje pytania:

1. W jaki sposób wypoczywasz??
2. Co Cię śmieszy, a co drażni??
3. Gdybyś mogła opanować jakąś wiedzę lub umiejętność w jeden dzień, co by to było??
4. Jaka jest Twoja ulubiony płyta lub styl muzyczny??
5. Blogowanie to według Ciebie...
6. Wolisz kolory delikatne, pastelowe czy mocne, wyraziste??
7. Wyobraź sobie, że masz nieograniczony budżet; co kupujesz w pierwszej kolejności??
8. Co robisz aby zachować zdrowie?? Masz jakieś sprawdzone sposoby??
9. Wolisz nową sukienkę czy nową poszewkę do salonu??
10. Czego się najbardziej boisz?? 
11. Czy zdarza Ci się płakać na filmach?? 

Bannerek do pobrania poniżej:


A do zabawy nominuję  Autorów wszystkich "młodych" blogów ( kobiety, bo nijak te moje pytania do faceta nie pasują ;-))
Jeśli macie ochotę bawić się ze mną to zapraszam ;-).

A z wieści WNĘTRZARSKICH uprzejmie donoszę, że aktualnie działam na polu sypialnianym. 
W związku z tym poczyniłam niewielkie zakupy.
O takie ;-).
(Zdjęcia via Czary z Drewna )



I jeszcze takie ;-)
Zakupy TU 



Oraz takie ;-)
Zakupy TU


Stwierdziłam, że lampa odnajdzie się świetnie w sypialni... chociaż zwykle takie lampy widuje się w kuchniach nad stołami. Znów będę musiała na nią poczekać...ale spodobała mi się więc uzbrajam się w cierpliwość ;-). Środek lampy jest biały;-)

I mam nadzieję, że już za chwileczkę już za momencik będę mogła ogłosić koniec moich sypialnianych rewolucji ;-).

Uff...na dzisiaj koniec!!!
Pewnie i Wy odczuliście ulgę, że JUŻ KONIEC ;-).
To chyba mój najdłuższy post ;-) , nie wydaje mi się,
że kiedykolwiek skleciłam coś dłuższego ;-).

Pozostało tylko tym WYTRWAŁYM  życzyć udanego weekendu.
Dzisiaj zmykamy do domku na wsi ;-)
Nie mogę się doczekać!!!

Buziaki

OLA

SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig