24 lis 2014

ADVENT CALENDAR - DIY

Nie jest za wcześnie !!!
Wydaje mi się, że to najwłaściwszy moment aby pomyśleć o przygotowaniu
KALENDARZA ADWENTOWEGO
wszak mamy jeszcze tydzień ( nie mogę w to uwierzyć !!!)...zaledwie tydzień do
pierwszego grudnia.
Ja przygotowałam nasz odrobinę wcześniej, 
bo być może niektórzy z Was zechcą się nim zainspirować i zrobić podobny ;-).
Musiałam prócz 24 paczuszek przygotować dla dziecka paczki rozruchowe,
bo mój Franek bardzo niecierpliwy i trochę się obawiałam, 
że Adwent rozpocznie się u nas wcześniej ;-).
We wszystkich własnoręcznie wykonanych dekoracjach
( a kalendarz adwentowy takową funkcję również posiada ;-)), 
stawiam na prostotę.
W tym roku ( w odróżnieniu od poprzedniego)  dobór kolorów jest bliższy mojemu sercu.
Króluje czerń i biel!!!



Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć mój kalendarz zeszłoroczny to zapraszam TUTAJ.

Trzy, dwa, jeden ...zaczynamy!!!

Do wykonania kalendarza potrzebne będą:

1. Klej i nożyczki
2. Torebki papierowe
3. Papier pakunkowy
4. Tagi do prezentów
5. Sznurek do pakowania
6. Tagi z numerami
7. Drobiazgi do spakowania: u mnie słodycze, figurki, książki, filmy - słowem co nam się podoba ;-)


Tagi z numerkami w moim kalendarzu adwentowym pochodzą STĄD. Wydrukowałam je i wycięłam.
Można się oczywiście pokusić o stworzenie własnych ;-).


Tagi do ozdobienia prezentów. Metalowe gwiazdki pochodzą STĄD, posłużyły jako wzór do stworzenia gwiazdek ze zwykłego szarego kartonu ;-). Niech mnie ktoś uświadomi gdzie ja znalazłam tagi z choinkami?? ;-). Jakoś nie jestem w stanie tego stwierdzić chociaż poświęciłam ponad 30 min aby stronę odszukać ;-).


 Większość grafik z których zrobiłam papierowe torebki znalazłam TUTAJ. Można oczywiście użyć dowolnego papieru pakownego ale mi zależało za bogactwie wzorów przy zachowaniu dwu kolorów.


Jeśli ktoś nie wie jak zrobić torebkę z kartki A4, zapraszam na mały kursik ;-)


Na kartce A4 drukujemy wybraną grafikę. 


Zaginamy kartkę tak aby dwie zagięte części dało się ze sobą skleić. Sami decydujemy o wielkości przyszłej torebki. .


 Sklejamy torebkę na łączeniu dwóch kartek, a następnie zginamy po krótszym boku, od góry dwa razy.


 Zagięcie sklejamy i czekamy aż wyschnie. Na tym etapie aby klej dobrze związał dobrze jest przygnieść naszą torebkę czymś ciężkim.


 Po wyschnięciu do powstałej kieszonki pakujemy nasze niespodzianki ;-).

Kiedy już wszystkie torebki mamy zrobione rozpoczyna się najbardziej żmudny etap naszej pracy: PAKOWANIE.
NIE LUBIĘ, a po sobotnim wyzwaniu mogę powiedzieć, że NIE LUBIĘ jeszcze bardziej ;-)




 Muszę przyznać, że nie mam wprawy w pakowaniu. Spakowanie 24 paczuszek zajęło mi około 2 godzin ;-). Czego się nie robi dla dziecka ;-)


Zapomniałam wspomnieć, że aby zrobić kalendarz trzeba najpierw pomyśleć o jakimś stelażu, na którym zawisną nasze prezenty. Ponieważ w domu mieliśmy wiszący stelaż na pocztówki ( na którym nigdy nie wisiały żadne pocztówki ;-)) postanowiłam go wykorzystać. Stelażem może być dosłownie wszystko: patyk, drewniana zbita z desek choinka, wieszak w przedpokoju, stara drabina - zdajcie się na Waszą wyobraźnię ;-)...wtedy nawet nietypowe rozwiązania mogę okazać się najlepsze ;-).

A oto jak mój kalendarz prezentuje się na ścianie. Aby wyglądał nieco bardziej uroczyście można wykorzystać lampki choinkowe, które pewnie każdy z nas posiada - ja użyłam lampek, które dawno temu kupiłam NANU NANA i od tego czasu wykorzystuję je w wielu nawet letnich stylizacjach.




 A oto mój kalendarz w detalach ;-).






Wydaje mi się, że kalendarz, który Was przedstawiłam jest bardzo uniwersalny...mój jest akurat black&white ale naprawdę nietrudno w internecie znaleźć darmowe grafiki, tagi, czy cyfry adwentowe w interesujących nas kolorach. Papier pakowany jest naprawdę doskonałym uzupełnieniem wszystkich barw. Pokuszę się o stwierdzenie, że potrafi uspokoić każdą aranżację ;-)

Może to nieskromnie zabrzmi ale wydaje mi się, że ten kalendarz naprawdę mi się udał.
Jeśli więc zechcecie pokusić się o zrobienie podobnego będzie mi naprawdę bardzo miło.
Udanego poniedziałku dla Was i wspaniałego tygodnia ;-).
U nas słońce pięknie świeci ale temperatura poniżej zera.
Coraz bliżej zima ;-)

OLA
SHARE:

31 paź 2014

NEW CHALLENGE

Dzisiaj bierzemy pod lupę pokój F. w mieście.
Już dawno zamarzyły mi się w nim zmiany.
Zmiany niewielkie ale mające kluczowe znaczenie na  wyglądu całego pomieszczenia.

Planuję przemalować dwie ściany i jeśli starczy chęci i czasu półeczkę ścienną.
Z myślę o tej metamorfozie dokupiłam  także kilka nowych rzeczy.
Wszystko po to aby nadać pokoikowi spójności.
Od kiedy w naszej sypialni pojawiła się czarna  ściana z chęcią wszystko
 przemalowywałabym  na czarno.
U Franka jednak stawiamy na szarości.
Na ścianach, mam nadzieję, wkrótce zagości ten kolor,
a i w tekstyliach go nie zabraknie.
Krzesełko także będzie metalicznie szare.

Pokój F. to typowy blokowy tramwaj...niecałe 6 metrów kwadratowych. 
Stworzyć dla dziecka fajne miejsce do pracy i zabawy na takim metrażu to nie lada wyzwanie.
Mam nadzieję, że podołam i że wąski i mały pokój nie stanie się przez zmiany mroczną pieczarą ;-).
Liczę także, że przy okazji tego remontu uda mi się znacznie odchudzić pudełkowo patykową kolekcję dziecka.
Mój Synek już tak ma, że z każdego spaceru przynosi nowe gałęzie, a każdy papierek, kartkę czy pudełko zostawia na pamiątkę.
O tych "pamiątkach" zazwyczaj nie pamięta ;-).

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie znalazła dla siebie mnóstwa inspiracji.
A ponieważ pokój ma być spójny i na dodatek pasować do reszty mieszkania po raz kolejny stawiam na Skandynawię...oszczędną w ozdobach i kolorystyce.
Kroplą intensywniejszego koloru w całej aranżacji będzie odrobina żółtego ;-).



We wszystkich tych aranżacjach urzekają mnie tekstylia: ogrom deseni i to, że nawet najprostszy wzór może zdobyć w tempie błyskawicznym niesamowitą popularność.
O tak!! Tekstylia i lampy to to, za co bardzo cenię design z północy.






A oto dywan jaki kupiliśmy naszemu Synkowi.
Z pomocą przyszła stara, dobra IKEA.
Dywan jest bardzo mięciutki, a ponieważ dotychczas w pokoju u Franka była wykładzina
to dla nas zupełnie nowa jakość ;-).
Zdecydowaliśmy się na dywan w niewielkim rozmiarze.
Przez to, że nie pokrywa on szczelnie podłogi
całość według mnie bardzo zyskała.
CZUĆ ODDECH ;-)


W pokoju zagoszczą także typograficzne elementy: plakat od SNUG STUDIO i ...


...pościel EIVOR ORD


Mam nadzieję, że będziecie czekać z niecierpliwością na kolejną metamorfozę w naszym miejskim domu.
Ja w każdym razie bardzo się z tych zmian cieszę ;-).
Znów wiele się dzieje więc na smutki nie ma czasu... zastanawiam się czy to nie bezruch wprawia mnie w zły humor ;-).

Nie będę pytać jakie plany na weekend, bo plany mamy zapewne takie same. 
Życzę Wam jednak dużo spokoju w ciągu nadchodzących dni, a jeśli będziecie w drodze
abyście szczęśliwie wrócili do domów.

OLA
SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig