21 paź 2014

MY LITTLE JOYS

 Witajcie
Okazało się, że większość z Was nie podziela mojego zachwytu nad marmurem.
Ale przecież to nie tragedia...fajnie, że ludzie tak bardzo się od siebie różnią
i że każdy może znaleźć wśród ogromu dodatków dostępnych na rynku coś dla siebie ;-).
Jak pisałam w poprzednim poście nie lubię przesady więc pisząc o  marmurze we wnętrzu miałam na myśli drobne elementy, które nadają aranżacji smaczku. 


Komoda, na której wyeksponowałam moją marmurową deskę jest z litego drewna bukowego.
Marmurowa deska jest raczej jednolita...nie ma na niej wyraźnych wzorów, 
co bardzo mi się podoba. Przez to, że jest niezwykle gładka pięknie odbija światło. Stanowi doskonałe uzupełnienie moich drewnianych domków.
Nie ona gra pierwsze skrzypce przez co nie przytłacza aranżacji tylko ładnie współgra z resztą elementów. 
Domkowa kolekcja ostatnio powiększyła się o szkliwiony okaz z białej porcelany marki Bloominville.
Aranżowanie tego miejsca trwało dosłownie chwilkę 
ale z efektu jestem bardzo zadowolona. 
W mieszkaniu w mieście stawiam na prostotę.
Drewno, metal i kamień to dla mnie wystarczające ozdoby ;-)



Zdecydowanym ruchem zmniejszyłam ilość ozdób na komodzie.
Dotychczas było tam sporo  rzeczy, które wprowadzały niepotrzebny chaos.
Kilka domków i stary zegar to wystarczające jesienne dekoracje.
Szczególnie lubię domek lampionik, który wygrałam w zeszłym roku u Ani Skraperki.
Podoba mi się jego metalowa trochę nieokrzesana forma.
Być może pokuszę się jeszcze o  jakiś butelkę z 
modrzewiowymi gałązkami...
teraz jednak tych kilka dekoracji  mi wystarczy.





Mam nadzieję, że spodobała Was się moja skromna aranżacja
i być może choć trochę przekonałam Was, że drobny marmurowy element zestawiony z drewnem, metalem i porcelaną może wyglądać naprawdę fajnie ;-)

Pogoda u nas iście jesienne ( zimno i deszcz) więc życzę Was słoneczka i
mnóstwo radości na cały tydzień.

OLA

SHARE:

17 paź 2014

MARBLE - MY NEW FAVOURITE

 Nie podążam ślepo za trendami.
Staram się dodatki wybierać mądrze...
przed każdym zakupem zastanawiam się czy moja fascynacja daną  rzeczą przetrwa chociaż
dwa sezony.
Wiadomo, że gust się zmienia.
A ponieważ mój zmienia się bardzo często
to jakoś nie bawi mnie wydawanie ogromnych sum na rzeczy,
które po tygodniu ciepnę w kąt lub schowam głęboko w szafie.

Mam swoje ulubione materiały drewno, metal, szkło.
Do dekoracji z nich wykonanych podchodzę niemal bezkrytycznie.
Ostatnio choruję na coś jeszcze...a mianowicie marmur.
Choroba ta nie zaczęła się gwałtownie
ale trwa już jakiś czas
co jest dla mnie sygnałem, 
że jedynym lekarstwem na  wnętrzarską dolegliwość
byłoby posiadanie chociaż malutkiego marmurowego kurzołapa.

Marmur jako element wystroju łykam jak dziecko bebiko.
 Przekonuje mnie  jako dodatek we wnętrzu: taca, patera, świecznik czy też blat stołu...chciałbym
Natomiast wnętrze przeładowane marmurzym wzorem do mnie nie przemawia,
bo po prostu nie lubię przesady.
Ze względu na moją sympatię do dwu kolorów
szczególną atencją darzę rzeczy wykonane z białego i czarnego marmuru.

Myślałam, że dodatki wykonane z tego materiału osiągają bardzo wysokie ceny.
Patrząc na ich ceny w sklepach internetowych wysnułam błędną hipotezę. 

A teraz  czas na małe sprostowanie.
Część dotycząca horrendalnych cen dodatków z marmuru
powinna zostać bezpowrotnie usunięta z posta ;-).
A to za sprawą moich ostatnich zakupów w PEWNYM SKLEPIE.
Desek marmurowych tam dostatek...
skusiłam się na dwie,
bo jak się oprzeć cenie 30 zł za  deskę o wymiarach 20x30 cm ??
Trafiło się ślepej kurze ziarno ;-)

Dzisiaj więc zostawiam Was z garścią marmurowych inspiracji ;-),
a moje nowe deski wkrótce pokażę na moim blogu.

Wszystkie zdjęcia via Pinterest ;-)








A co Wy sądzicie o dodatkach z marmuru??
Także ulegliście czarowi??

 Wczorajszy dzień okazał się być dla mnie bardzo szczęśliwy.
A to za sprawą mojej wygranej, a właściwie nie jednej, a dwóch.
Kilka tygodni temu odebrałam telefon z informacją, że zostałam
wyróżniona w konkursie na najpiękniej zaaranżowany balkon miesięcznika Moje Mieszkanie.
Wczoraj okazało się, że zajęłam 14 miejsce, a nagrodą jest
czerwoniutki pled IB Laursen ;-)

I jeszcze jakby tego było mało
wygrałam poszewkę od So Homely
Oto wzór jaki wybrałam :


Tymczasem życzę Wam wspaniałego piątku.
Jakie macie plany na weekend??
My wyjątkowo nie jedziemy do Chatki.
Tym razem obieramy kierunek na TURBACZ.

OLA


SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig