5 gru 2014

CHRISTMAS WRAPPING IDEAS

Kto śledzi mój facebookowy profil ten wie, że mieliśmy z Frankiem ostatnio wielki problem.
Nasz ośmiolatek wierzy w: Mikołaja, Aniołka, Wróżkę Zębuszkę; we wszystko co cudownie magiczne i dziecięce.
Wiadomość zasłyszana w szkole, że Mikołaj  nie istnieje, a prezenty kupują rodzice  tak głęboko wstrząsnęła Frankiem, 
że bardzo ciężko było nam go uspokoić.
Tylko dzięki szybkiej reakcji Męża,
wiszący w powietrzu kryzys został zażegnany.
Nie jestem z siebie dumna ale ZNÓW nie powiedziałam Frankowi prawdy.

Jak wytłumaczyć dziecku nie łamiąc przy tym dziecięcego serca, że ktoś: do kogo pisze listy; kto zostawia na parapecie "gwiezdny pył"; kto nagryza ciastko i zjada mleko w pośpiechu; kto zostawia biały odcisk buta prowadzący do okna...ten ktoś tak naprawdę nie istnieje.

Dorastanie jest nieuniknione i godzę się z faktem, że F. z dnia na dzień jest bardziej samodzielny i mądrzejszy.
Nie  podoba mi się jednak kiedy reklamy  także te emitowane między bajkami krzyczą, że Mikołaj nie istnieje i pokazują rodziców czytających listy dzieci!
Nie podoba mi się kiedy rano jedziemy do szkoły, a  w radio słyszę, że Aniołek to ściema .
Nie podoba mi się ten brak wyczucia i lekceważący stosunek do dziecka i jego uczuć.
Uświadamianie owszem ale obdzieranie z czaru i magii bez pardonu i z premedytacją na to zgody nie daję.
Chcę dziecku tą magię zapewnić
jak najdłużej
nawet kosztem drobnych oszustw.
Czas pokaże czy miałam rację.
Mam nadzieję, że kiedyś mój dorosły syn Franciszek powie mi:
"Mamo, pamiętam: gwiezdny pył, nadgryzione ciastko, wypite mleko i ślad buta na dywanie -
i to są jedne z najfajniejszych wspomnień jakie mam"
Sama miałam 12 lat kiedy znalazłam ukryty w szafie mój mikołajkowy prezent.
Znalezisko potwierdziło tylko to, czego już wtedy się domyślałam.
Nie czułam się wstrząśnięta.
Pamiętam, że nie powiedziałam o swym znalezisku rodzicom,
a kiedy nadszedł czas prezentów
z radością ( chociaż świadoma tajemnicy)znów stałam się uczestnikiem 
MAGII.

Tyle tytułem wstępu, chociaż przyznam szczerze, że nieco odbiegłam od tematu dzisiejszego posta.

Ciekawa jestem czy robicie sobie mikołajkowe prezenty??
Nie chodzi mi o prezenty dla najmłodszych,o tych pamięta każdy...
U nas w domu jest taki zwyczaj, że Mikołaj przynosi prezent tylko Frankowi,
i jest to prezent symboliczny...za to pod choinką, w dzień Wigilii, każdy znajdzie coś dla siebie.
Dzieci natomiast przeżywają wtedy istną prezentową orgię ;-).

Nie ma nic fajniejszego niż prezent pięknie zapakowany.
Opakowanie może być ekscytującą zapowiedzią ciekawego wnętrza.
Piękno jak wiadomo jest pojęciem względnym.
Ale w moim pojęciu piękno to pakowanie oszczędne.
Najlepiej w szary papier.
Bez nadmiaru ozdób i z wykorzystaniem naturalnych elementów:
gałązek, szyszek, liści;
drewnianych, papierowych  lub ceramicznych tagów;
niekrzykliwych tasiemek lub zwykłego sznurka jutowego.

Wszystkie zdjęcia via Pinterest












Jeśli tak jak ja zostawiacie pakowanie na ostatnią chwilę to być może przydadzą się Wam 
wyszukane w internecie prezentowe tagi. Wystarczy kliknąć w odnośnik poniżej, a zostaniecie przekierowani tam gdzie można je pobrać.
I zauważcie, że nie są to tagi czarno białe ;-).
Ostatnio stwierdziłam, że odrobina czerwieni na święta wcale nie jest taka zła...
no w każdym razie z szarym papierem i naturalnymi materiałami bardzo mi się podoba ;-).
Większość tagów nada się także do zapakowania świątecznych prezentów.







do pobrania TUTAJ 

Życzę Was wspaniałego piątku i udanego weekendu.
A już w przyszłym tygodniu wracam do Was
z zabawą, w której można będzie wygrać ...
COŚ FAJNEGO ;-)

OLA
SHARE:

28 sty 2014

Biżu

 Bransoleta , którą nabyłam u Dominiki
została wręczona osobie, dla której była przeznaczona.

Mogę Wam ją więc pokazać.
A pokazywać jest co!!!

Pomijam, a właściwie nie pomijam!!! - chcę zwrócić szczególną uwagę na coś co zaraz po otwarciu koperty  mi się w oczy rzuciło - bardzo gustowne opakowanie przesyłki...  papier pakunkowy z nabitym stempelkiem i przewiązany dratwą - LOVE IT!!!

Niestety nienaruszonego opakowania  Wam nie pokażę gdyż byłam zbyt niecierpliwa i ucharatałam papier nożycami aby jak najszybciej dotrzeć do wnętrza .

W środku metalowa puszeczka, w puszeczce uczta dla oczu ( a jeszcze właściwego produktu nie widać ;-))!!!
Czy to nie wygląda pięknie???



Nie chciałam zniszczyć tej wspaniałej kompozycji  ale wnętrze zobaczyć chciałam...zwłaszcza, że wstęp niezwykle ciekawy ;-). Dominiczko, Ty to potrafisz budować napięcie!!!
I oto jest!!!



Bransoletka jest cudna... nie dość, że siostry ulubione kamienie ..to jeszcze to perfekcyjne wykonanie. Siostra wniebowzięta !!!
Bardzo Ci  Dominiko dziękuję!!!
A tego, kto jeszcze nie zna biżuterii Dominiki zapraszam TUTAJ.
Kto nie zna?? Czy jest ktoś taki??;-)

Udanego tygodnia dla WAS, 

OLA
SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig