9 cze 2014

NIC nowego

Po bardzo pracowitej sobocie ;-) udało się w niedzielę"zwolnić".
Sporo czasu minęło od kiedy miałam dzień tylko dla siebie.
Tym bardziej się cieszę, że mogłam go spędzić w naszej magicznej Chatce.
Bo jest MAGICZNA...tak naprawdę zrozumiałam to w ostatnią niedzielę.
Zdjęcia nie są w stanie oddać tych kolorów, zapachów...światła wpadających przez otwarte okno.
Dzisiaj zdjęć baaardzo niewiele...bo i na robienie zdjęć nie było ochoty ;-)


Wraz z nami do Chatki przywędrowały w piątek nowe tace ;-). Są tak śliczne, że niemal natychmiast podjęłam decyzję aby jedną z nich powiesić na ścianie ;-).


Weekendowy plan wykonałam w 100%...udało się odczyścić futrynę i szafkę.
 W wersji pierwotnej szafka była pociaprana ciemną bejcą...miałam końcówkę farb Annie Sloan i stwierdziłam, że jak farba kredowa łapie na wszystkim to i na bejcy. Złapała owszem ale na całej powierzchni zaczęły wychodzić brzydkie zacieki. Nie było innej rady, trzeba było zeszlifować całość to zera.  Szlifowanie farby kredowej to dla mnie nowe doświadczenie. Jakoś przebrnęłam ale muszę Wam powiedzieć, że było to przeżycie traumatyczne. Po skończonej pracy biały pył miałam dosłownie wszędzie.
Ujednoliciłam kolor drewna na szafce używając wosku Liberona. 
Użyłam też nowego szablonu.
W tej wersji szafka podoba mi się bardziej ;-).
Futryna natomiast całkowicie odczyszczona czeka na malowanie.
Nie napisałam jeszcze, że w sobotę udało mi się skosić pół działki( drugą połową zajął się W).
40 arów wzniesień i dolinek ;-).



Tydzień przywitał nas cudną pogodą. 
Mam nadzieję, że i w weekend będzie podobnie.
Tymczasem udanego dnia dla Was.

OLA


SHARE:

22 lut 2014

Swiss cross

 Na wielu skandynawskich blogach motyw krzyżyka robi niesamowitą furorę.
Motyw dostępny na wyciągnięcie ręki.
 Tak jak motyw choinki, który zimą gościł na wszelkich tekstyliach ;-).
Tak jak w przypadku choinki także i w tym przypadku  Skandynawia dyktuje trendy!!!

Chociaż tego fenomenu nie zrozumiem i nawet nie próbuję zrozumieć;
uwiódł krzyżyk i mnie swą  prostą formą .
Do tego stopnia nie dawał mi spokoju, że musiałam zakupić od Karolinki jej poduszkę ;-).
Taka piękna jest, że cisną się na usta słowa: " OCH KAROL ..." ;-)
Dziękuję ;-)








A w sieci roi się od  krzyżyków  monochromatycznych, ale bywają też w innych niż biały czy czarny kolorach ;-). W moich poszukiwaniach skupiłam się na tekstyliach ;-) ale uwierzcie mi krzyżyki rządzą ;-)


 Motyw w szarościach i naturalny...


I w moim ulubionym ostatnio kolorze ;-) soczysto żółtym ;-)





A tutaj zdjęcie, które wprawiło mnie dzisiaj w dobry nastrój. Może i komuś poprawi się humor na widok tych energetycznych kolorów ;-) zwłaszcza, że za oknem dosyć ponuro - przynajmniej u mnie.



Udanego weekendu Kochani
Odpoczywajcie ;-)

OLA

PS. Zdjęcia z inspiracjami VIA PINTEREST
SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig