No dobrze i ja uległam.
Do naszego czarno białego salonu wprowadziłam kolor, a właściwie odrobinkę.
Nowa poduszka, taśma washi, kwiaty, wykonane z papieru króliki i jestem gotowa na wiosnę i przy okazji na święta.
Z taśmy washi wykleiłam na ścianie wielkanocnego królika origami ( podobnie postąpiłam zimą kiedy potrzebny był mi rogacz na ścianie), który pewnie zniknie zaraz po świętach.
Własnoręcznie wystemplowana poducha - to mój sposób na unikatowe tekstylia .
Kwiaty są zawsze niezastąpionym elementem mojego mieszkania.
A króliki z papieru to z pewnością dekoracja na zrobienie której warto poświęcić
5 minut ;-).
A króliki z papieru to z pewnością dekoracja na zrobienie której warto poświęcić
5 minut ;-).
Za mniej niż 15 zł zrobiłam sobie nową poduszkę, kto zagląda tutaj od jakiegoś czasu zna doskonale mój sposób na "ziemniaka".
Za kilkanaście złotych wykonałam ozdoby wielkanocne, a część z nich swobodnie wystarczy na początek wiosny.
Poszewka i ozdoby są w kolorze dla mnie co najmniej dyskusyjnym.
Różowy !!!
Nic nie poradzę, że tak szalenie spodobał mi się wiosną,
ale czy moja nim fascynacja potrwa dłużej niż miesiąc??
W tej chwili nie mogę na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie.
Więc jeśli moje uczucie gwałtownie osłabnie
ze względu na poniesione inwestycje
nie będzie szkoda się różowych dekoracji pozbyć.
Zachęcam Was do zrobienia królika razem ze mną ;-).
Do jego wykonania potrzebujemy kartki o boku 20 cm i troszkę cierpliwości, nie zrażajcie się jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem ja do swojego miałam trzy "podejścia".
Uśmiałam się wczoraj serdecznie kiedy zobaczyłam post IZY TUTAJ.
To dowód na to, że wszystkie blogerki wnętrzarskie nadają na tych samych falach ;-).
Tak więc możecie zamiast jednego królika zrobić dwa różne ;-).
Naszą robótkę zginamy na pół, aż do uzyskania kształtu ze zdjęcia poniżej.
Ramię, które na rysunku znaczy początek strzałki zaginamy do góry w kierunku wskazanym przez grot.
Zaginamy wzdłuż linii do środka. Czynność powtarzamy po obu stronach królika - w ten sposób powstają uszy.
Według mnie to najtrudniejsza część całego przedsięwzięcia. Wkładamy palce do "kieszonki",
a następnie w sposób pokazany na zdjęciu poniżej wywijany papier do tyłu.
Pilnujemy aby podczas "wywijania"papieru u góry powstał trójkąt - to głowa naszego królika.
Zapomniałam jeszcze o zdjęcia, które ilustruje modelowanie pyszczka...wystarczy jednak zagiąć ostry szpic wystającego trójkąta do środka.
Robimy ogonek - zaginając kawałek konstrukcji w sposób pokazany na zdjęciu.
A oto króliki w całej okazałości.
Ja zrobiłam dwa króliki różnej wielkości, z papierów w podobnych odcieniach ale różnych wzorach.
I w tym przypadku wykorzystałam sprawdzony wcześniej trik.
W Krakowie pierwszy dzień wiosny był ciepły i słoneczny,
wczoraj było zimno i brzydko, dzisiaj znów słońce.
Mamy marzec więc pogodowy misz masz jest jak najbardziej na miejscu.
Z niecierpliwością czekam teraz, żeby pogoda się ustabilizowała
i żebyśmy wreszcie mogli "uruchomić" nasz dom na wsi.
Udanego tygodnia dla Was.
OLA
Więc jeśli moje uczucie gwałtownie osłabnie
ze względu na poniesione inwestycje
nie będzie szkoda się różowych dekoracji pozbyć.
Zachęcam Was do zrobienia królika razem ze mną ;-).
Do jego wykonania potrzebujemy kartki o boku 20 cm i troszkę cierpliwości, nie zrażajcie się jeśli nie wyjdzie za pierwszym razem ja do swojego miałam trzy "podejścia".
Uśmiałam się wczoraj serdecznie kiedy zobaczyłam post IZY TUTAJ.
To dowód na to, że wszystkie blogerki wnętrzarskie nadają na tych samych falach ;-).
Tak więc możecie zamiast jednego królika zrobić dwa różne ;-).
Naszą robótkę zginamy na pół, aż do uzyskania kształtu ze zdjęcia poniżej.
Ramię, które na rysunku znaczy początek strzałki zaginamy do góry w kierunku wskazanym przez grot.
Zaginamy wzdłuż linii do środka. Czynność powtarzamy po obu stronach królika - w ten sposób powstają uszy.
Według mnie to najtrudniejsza część całego przedsięwzięcia. Wkładamy palce do "kieszonki",
a następnie w sposób pokazany na zdjęciu poniżej wywijany papier do tyłu.
Pilnujemy aby podczas "wywijania"papieru u góry powstał trójkąt - to głowa naszego królika.
Zapomniałam jeszcze o zdjęcia, które ilustruje modelowanie pyszczka...wystarczy jednak zagiąć ostry szpic wystającego trójkąta do środka.
Robimy ogonek - zaginając kawałek konstrukcji w sposób pokazany na zdjęciu.
A oto króliki w całej okazałości.
Ja zrobiłam dwa króliki różnej wielkości, z papierów w podobnych odcieniach ale różnych wzorach.
I w tym przypadku wykorzystałam sprawdzony wcześniej trik.
W Krakowie pierwszy dzień wiosny był ciepły i słoneczny,
wczoraj było zimno i brzydko, dzisiaj znów słońce.
Mamy marzec więc pogodowy misz masz jest jak najbardziej na miejscu.
Z niecierpliwością czekam teraz, żeby pogoda się ustabilizowała
i żebyśmy wreszcie mogli "uruchomić" nasz dom na wsi.
Udanego tygodnia dla Was.
OLA










