22 lis 2018

JAK ZAARANŻOWAĆ ŚCIANĘ NAD SOFĄ? _ MÓJ SPOSÓB NA WNĘTRZE

 Z problemem pustej ściany nad kanapą borykałam się długie lata.
Jeśli sięgniecie do postów z salonu z kilku ostatnich lata to na wszystkich zdjęciach znajdziecie gołą ścianę,  czasami  z niewielkimi sezonowymi ozdobami wykonanymi z taśmy washi.
Nadal jestem zdania, że użycie taśmy to fajny pomysł na szybka zmianę we wnętrzu.
Taśma ma jednak swoje wady. Czasami zdarza się, że nie trzyma się tak dobrze powierzchni jakbyśmy sobie życzyli.

Część salonu z kanapą traktowana była dotychczas  po macoszemu, bo kompletnie nie miałam koncepcji na jej wygląd.
Na początku lutego zrodził się w mojej głowie pomysł na ten fragment przestrzeni.
I (co zupełnie do mnie niepodobne) ociągałam się z jego realizacją. 
Pośpiech chyba nie zawsze jest wskazany. Minęła wiosna, przyszło lato i to mnie kompletnie rozleniwiło. Kilka miesięcy dobierałam poszczególne elementy wystroju , żonglowałam nimi niczym cyrkowy artysta, coś dokładałam, z czegoś rezygnowałam.
I chyba wreszcie mogę napisać: "MAMY TO".




galeria na ścianę

SHARE:

19 sty 2018

Grudniowo styczniowa aranżacja salonu

 Dzisiejszym wpisem przerywam wielomiesięczną posuchę. Mój blog potrzebuje tego wpisu niczym afrykańska ziemia deszczu lub przesuszona skóra influzji tlenowej. Choć na blogu hulał wiatr to w naszym mieszkaniu ciągle coś się zmienia. I mam nadzieję, że starczy mi chęci, żeby Wam o tych wszystkich zmianach napisać ;-). Jeśli nie, to trudno ;-). Nie czuję presji - mam z lekka wywalone i to jest chyba sposób na spokojne, szczęśliwe życie. Mam nadzieję ;-).

W każdym razie planuję i swe plany wcielam w grafik. Realizacja kolejnych projektów przebiega jednak  znacznie wolniej niż bym chciała. Startuję z wysokiego pułapu, z gigantycznym zapałem, by w ciągu kilku dni  znacznie obniżyć lot, a na koniec zaryć nosem w ziemię tracąc kompletnie zainteresowanie. Wyobraźcie sobie teraz co mamy w domu. Rozgrzebane kąty, istne pole walki. Trwamy w stanie przejściowym czyli z: wałkami, farbami, silikonami walającymi się u naszych stóp.
Ale do rzeczy! Nie zamierzam za bardzo przynudza.

 Zdaję sobie sprawę, z tego iż nie jest to odpowiedni moment na pokazywanie aranżacji świątecznych.  Cóż z tego?! Skoro u mnie nadal królują klimaty z końca roku, a w grudniu się po prostu nie wyrobiłam z postem. Trochę popadało(śnieg) i w nosy szczypie mróz więc mogę w takich okolicznościach przebywać i do kwietnia. A już na pewno do końca stycznia. No problem!
Migocące światełka, sznury żarówek, rozstawione wszędzie lampioniki wywołują u mnie ekstatyczne drżenia i nie jestem w stanie odmówić sobie obecności takich ozdób we wnętrzach. Omijam szerokim łukiem jednak ozdoby dające światło zimne.  Według mnie w nim każda twarz wygląda jak maska a każde pomieszczenie jak prosektorium. Ale może moja niechęć wynika z tego, że wnętrza na wskroś nowoczesne to nie moja bajka.

Jak widzicie moje dekoracje świąteczne mogłaby robić za dekoracje całoroczne.
Bo tak naprawdę prócz choinki to większość z nich jest bardzo uniwersalna.
Sznur światełek, lampiony, duża ikeowska gwiazda, choinka to cała lista tegorocznych świątecznych "przebojów'. Instalacja ozdób zajęła mi nie więcej niż dwie godziny ( oczywiście to czas z ubraniem choinki ).



SHARE:

31 maj 2017

"DYWAN ZAWSZE W MODZIE" - JAKI DYWAN DO SALONU??

Dzięki uprzejmości sklepu KOMFORT dopasowuję dywany do swoich wnętrz, już po raz trzeci. Po sypialni ( o której pisałam TUTAJ) i pokoju dziecka ( dywanowy post TUTAJ) przyszedł czas na kolejne pomieszczenie. Tym razem będzie to salon.
Nasz niewielki salon kilka miesięcy temu, przeszedł małą metamorfozę. Nowością  w pokoju jest  szara ściana i florystyczne grafiki ścienne. Do niedawna mieliśmy na podłodze gruby, wełniany dywan w kolorze kości słoniowej. W tej chwili na odnowionym parkiecie spoczywa wełniany dywan marki Calvin Klein ze sklepu Komfort ( model niestety już niedostępny w sprzedaży). Z posiadanego dywanu jesteśmy bardzo zadowoleni i pewnie zostanie z nami przez kilka najbliższych lat.

Nie ma takiej siły, która powstrzymałaby mnie przed kolejnymi przymiarkami dywanów w moich wnętrzach. Nie przeraża mnie częsta zmiana aranżacji, a na dodatek być może, wśród testowanych produktów Komfortu wypatrzę sobie odpowiedniego następcę naszego dywanowego "szaraczka".

Do pokazania mam dzisiaj trzy kolejne dywany.
Mam wielką słabość do koloru szarego, więc chyba nie zdziwi Was, które z dywanów wybrałam spośród szerokiej oferty sklepu.

Szary dywan THEMA PATTERN poszedł na pierwszy ogień. Bardzo podoba mi się ten gęsty, jasny wzór, który został umieszczony na szarym tle. Pomimo dużej koncentracji wzoru na całej powierzchni, dywan nie jest męczący w odbiorze. Z całą pewnością jest to zasługa odpowiedniej kompozycji kolorystycznej. Szarość i biel to dla mnie, idealne połączenie kolorów - uwielbiam ten zestaw już od dawna.  Dywan został wykonany z włókna heat set z domieszką poliestru. Dobór włókien sprawia, że jest bardzo miękki i niezwykle przyjemny w odbiorze. Z przyjemnością można zanurzyć w nim gołe stopy. Dywan bardzo ładnie komponuje się z pozostałymi elementami wystroju naszego małego salonu.
Cena  jest całkowicie adekwatna do jego jakości.

THEMA PATTERN
Rozmiar: 160x230 cm
Włókło: heat set, poliester
Cena: 649 zł

dywan z wzorami


SHARE:

12 maj 2017

GALERIA ŚCIENNA CZYLI JAK OSWOIĆ GRAFITOWĄ ŚCIANĘ

Od dawna marzyły mi się zmiany w salonie. Ale zupełnie nie miałam na nie pomysłu. Podoba mi się tak wiele rzeczy i tak często zmieniam zdanie, że momentami zaczyna mnie to przerażać. Zależało mi w przypadku tego projektu, żeby zmiany były dobrze przemyślane i żebym nie musiała modyfikować tego pomieszczenia znów za kilka miesięcy. Grzebałam w sieci, inspirowałam się, podpatrywałam, analizowałam różne wersje - za nic nie mogłam się zdecydować.  Jak to zwykle bywa pomysł na modernizację przyszedł mi do głowy całkiem nieoczekiwanie w trakcie myślenia o "dupie Maryny". Niczym pomysłowy Dobromir pewnego sobotniego popołudnia zauważyłam nad głową jarzącą sie intensywnie żaróweczkę. Myśl, która wtedy wpadła mi do głowy wyznaczyła kierunek zmian. 

W poprzednim wyglądzie salonu, najbardziej drażniła mnie czarna plama telewizora, która straszliwie kontrastowała z jasnymi drewnianymi meblami i zimno białą ścianą. Odbiornik rzucał się w oczy tuż od progu, a nie o to mi zupełnie chodziło. Już na początku kwietnia,  tuż pomiędzy czyszczeniem i olejowaniem podłogi GUMI( pamiętajcie o drewno na zewnątrz trzeba należycie dbać!), machnęłam wielgachną białą ścianę, farbą MAGNAT  w kolorze KSIĘŻYCOWY HEMATYT i w tej właśnie sposób pozbyłam się niechcianego kontrastu.



SHARE:

22 lis 2016

PROSTE PATENTY - JAK ODMIENIĆ WNETRZE JESIENIĄ??

Powoli zaczynam ogarniać mieszkanie, które przez remontowe ostatnie trzy miesiące i weekendy spędzane w domu na wsi, nie wygląda zbyt dobrze. Półki porosły kurzem, a większość zielonego pokojowego kwiecia zamieniła się w sterczące suche badylki. Nawet po sukulentach z pielęgnacją, których nie miałam nigdy problemu, widać, że nie darzyłam ich ostatnio wielką atencją.
Odgruzowuje kolejne pomieszczenia i zbieram rzeczy na kolejną już blogową wyprzedaż. 
Muszę odchudzić pomieszczenia, bo ilość rzeczy, którą mam aktualnie na "stanie" wprawia mnie w lekką konsternację, a zaraz potem  w podziw dla własnych zbieraczych możliwości. W jaki sposób byłam w stanie, w ciągu kilku lat, skitrać tyle rzeczy w małym mieszkaniu?? WOW!!!
Nie skupiam się w tym roku na wyszukanych jesiennych dekoracjach, bo po pierwsze walczę z nałogowym zbieractwem, a po drugie  najzwyczajniej na świecie mi się nie chce...dopadł mnie leń i chyba też ...jesienna deprecha. Poczucie własnej wartości w skali o 1 do 10 chyba 0, poziom niechęci do prac wszelkich według tejże skali 2. Jeśli macie tak samo to przybijmy sobie "piątkę". 
Moje mieszkaniowe, jesienne dekoracje są miłą odskocznią od tych, które wprowadzam  w Chatce. 
Oszczędność formy i wzorów - na to stawiam. 
Uwielbiam proste patenty, które sprawdzają się niezależnie od pory roku.

dekoracje, jesień w domu

SHARE:

2 cze 2016

DRUGIE ŻYCIE STAREJ SOFY - POKROWCE TEKSTYLNE

W ciągu ostatnich miesięcy w naszym pokoju dziennym kilka rzeczy uległo zmianie.
Nie odważyłabym się nazwać tych zmian spektakularną metamorfozą
ale śmiało możemy mówić o liftingu pomieszczenia.
Ze względy na gabaryt mieszkania " salon" musi pełnić kilka funkcji, a dzisiaj skupię się na zmianach, które zaszły w  części wypoczynkowej.
Powoli przyzwyczajam się do szarości, która nie była nigdy moim ulubionym kolorem.
Zdecydowałam się jednak wprowadzić "plamy" tego koloru do pokoju dziennego i wraz z tymi zmianami zaczęłam dostrzegać inne oblicze tej barwy. 



Ale od początku!
  Nasza skórzana sofa jest stareńka. Siedem lat w życiu sofy to szmat czasu nawet jeśli mebel o którym mowa, stoi w pokoju dziennym i  nigdy nie służył do spania. 
Sofa regularnie była poddawana zabiegom pielęgnacyjnym, 
a więc czyszczona i  zabezpieczana preparatami do skór.
Jednak po kilku latach średnio intensywnego użytkowania na siedzisku i rantach podłokietników i oparć, bez zbędnego wysiłku, dało się zauważyć przetarcia i uszkodzenia materiału.






Wszystkie uszkodzenia materiału z dnia na dzień coraz bardziej mnie drażniły, aż wreszcie na początku stycznia stanęliśmy przed dylematem jak względnie tanim kosztem odmienić nasz stary mebel.

Ania Anicja i Ania Scraperka odmieniły swoje sofy za pomocą tekstylnych pokrowców ze sklepu  DEKORIA i to właśnie u nich znalazłam godną naśladownictwa inspirację.
 Przemiana sofy Anicji jest mi bliższa, ze względu na sofę, którą Ania posiada u siebie. To sofa KARLSTAD  z Ikea ale w tkaninie. Moja to również sofa KARLSTAD ale w skórze.I właśnie ten rodzaj wykończenia mebla o mały włos nie spowodował, że patent obu blogowych koleżanek  mógł się nie sprawdzić u mnie.

Z korespondencji mailowej ze sklepem DEKORIA wynikało, że pokrowiec na sofę materiałową nie pasuje na sofę w skórze, nawet jeśli mamy do czynienia z tym samym modelem. Jestem jednak uparta i dociekliwa. Zamówiłam  więc pokrowiec poekspozycyjny  aby w ten  sposób sprawdzić wymiary poszczególnych elementów. Nie otwierałam paczuszki z pokrowcem bez stresu. Ale kiedy kolejne części zaczynały pasować cieszyłam się jak dziecko. Czy dział handlowy sklepu nie ma racji informując swoich klientów, że pokrowce na sofy materiałowe nie pasują na sofy w skórze ? Otóż w tej informacji jest dużo racji. Mój pokrowiec pasuje na sofę niemal idealnie. Na siedziskach mamy lekki luz, który jednak nie powoduje , że tkanina się zwija czy odkształca. Rozumiem, że niektórym klientom może to przeszkadzać. Nam nie przeszkadza. Montaż takiego pokrowca na sofę skórzaną też nie jest najłatwiejszy, ale nie awykonalny.


Wybór tkaniny na pokrowiec był u mnie procesem długotrwałym, nie ze względu na termin realizacji zamówienia ale ze względu na moje niezdecydowanie. Najpierw na stronie sklepu zamówiłam próbki tkanin, a potem przez blisko dwa tygodnie nie mogłam dokonać jakiegokolwiek wyboru.  Ostatecznie zdecydowałam się średnio jasny pokrowiec w tkaninie ETNA 705-90 , o wyraźnym splocie.  Według mnie był to wybór jak najbardziej trafiony.












O ile nałożenie pokrowca na poduszki oparcia i siedziska nie sprawiało najmniejszego problemu to  zamontowanie go na na stelażu sofy było nieco kłopotliwe. Aby to zrobić musieliśmy rozmontować niemal całkowicie podłokietniki. Był moment, że wątpiłam w powodzenie całej akcji ale dzięki odpowiedniej motywacji udało się i ja jestem niezmiernie zadowolona.
Jeśli posiadacie sofę KARLSTAD w tkaninie nie będziecie mieć najmniejszego problemu z montażem, ponieważ taka sofa posiada specjalne rzepy na których trzyma się fabryczny pokrowiec.
Nasza sofa w takie nie była wyposażona i dlatego musieliśmy sami je zamontować.
 Oto jak prezentuje się nasz "salon" ze starą/nową sofą.






Aranżację dopełniają stoliki w iście industrialnym stylu z pięknym olejowanym białym  drewnem na blatach, które pochodzą ze sklepu Timber Craft, i  stolik pomocniczy przy sofie zrobiony ze starych skrzynek.


A na koniec dla porównania jak było i jak jest. 
Miłego dnia dla Was i wspaniałego tygodnia. 

OLA





SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig