W ciągu ostatnich miesięcy w naszym pokoju dziennym kilka rzeczy uległo zmianie.
Nie odważyłabym się nazwać tych zmian spektakularną metamorfozą
ale śmiało możemy mówić o liftingu pomieszczenia.
Ze względy na gabaryt mieszkania " salon" musi pełnić kilka funkcji, a dzisiaj skupię się na zmianach, które zaszły w części wypoczynkowej.
Powoli przyzwyczajam się do szarości, która nie była nigdy moim ulubionym kolorem.
Zdecydowałam się jednak wprowadzić "plamy" tego koloru do pokoju dziennego i wraz z tymi zmianami zaczęłam dostrzegać inne oblicze tej barwy.
Ale od początku!
Nasza skórzana sofa jest stareńka. Siedem lat w życiu sofy to szmat czasu nawet jeśli mebel o którym mowa, stoi w pokoju dziennym i nigdy nie służył do spania.
Sofa regularnie była poddawana zabiegom pielęgnacyjnym,
a więc czyszczona i zabezpieczana preparatami do skór.
Jednak po kilku latach średnio intensywnego użytkowania na siedzisku i rantach podłokietników i oparć, bez zbędnego wysiłku, dało się zauważyć przetarcia i uszkodzenia materiału.
Wszystkie uszkodzenia materiału z dnia na dzień coraz bardziej mnie drażniły, aż wreszcie na początku stycznia stanęliśmy przed dylematem jak względnie tanim kosztem odmienić nasz stary mebel.
Ania
Anicja i Ania
Scraperka odmieniły swoje sofy za pomocą tekstylnych pokrowców ze sklepu
DEKORIA i to właśnie u nich znalazłam godną naśladownictwa inspirację.
Przemiana sofy Anicji jest mi bliższa, ze względu na sofę, którą Ania posiada u siebie. To sofa KARLSTAD z Ikea ale w tkaninie. Moja to również sofa KARLSTAD ale w skórze.I właśnie ten rodzaj wykończenia mebla o mały włos nie spowodował, że patent obu blogowych koleżanek mógł się nie sprawdzić u mnie.
Z korespondencji mailowej ze sklepem
DEKORIA wynikało, że pokrowiec na sofę materiałową nie pasuje na sofę w skórze, nawet jeśli mamy do czynienia z tym samym modelem. Jestem jednak uparta i dociekliwa. Zamówiłam więc pokrowiec poekspozycyjny aby w ten sposób sprawdzić wymiary poszczególnych elementów. Nie otwierałam paczuszki z pokrowcem bez stresu. Ale kiedy kolejne części zaczynały pasować cieszyłam się jak dziecko. Czy dział handlowy sklepu nie ma racji informując swoich klientów, że pokrowce na sofy materiałowe nie pasują na sofy w skórze ? Otóż w tej informacji jest dużo racji. Mój pokrowiec pasuje na sofę niemal idealnie. Na siedziskach mamy lekki luz, który jednak nie powoduje , że tkanina się zwija czy odkształca. Rozumiem, że niektórym klientom może to przeszkadzać. Nam nie przeszkadza. Montaż takiego pokrowca na sofę skórzaną też nie jest najłatwiejszy, ale nie awykonalny.
Wybór tkaniny na pokrowiec był u mnie procesem długotrwałym, nie ze względu na termin realizacji zamówienia ale ze względu na moje niezdecydowanie. Najpierw na stronie sklepu zamówiłam próbki tkanin, a potem przez blisko dwa tygodnie nie mogłam dokonać jakiegokolwiek wyboru. Ostatecznie zdecydowałam się średnio jasny pokrowiec w tkaninie
ETNA 705-90 , o wyraźnym splocie. Według mnie był to wybór jak najbardziej trafiony.
O ile nałożenie pokrowca na poduszki oparcia i siedziska nie sprawiało najmniejszego problemu to zamontowanie go na na stelażu sofy było nieco kłopotliwe. Aby to zrobić musieliśmy rozmontować niemal całkowicie podłokietniki. Był moment, że wątpiłam w powodzenie całej akcji ale dzięki odpowiedniej motywacji udało się i ja jestem niezmiernie zadowolona.
Jeśli posiadacie sofę KARLSTAD w tkaninie nie będziecie mieć najmniejszego problemu z montażem, ponieważ taka sofa posiada specjalne rzepy na których trzyma się fabryczny pokrowiec.
Nasza sofa w takie nie była wyposażona i dlatego musieliśmy sami je zamontować.
Oto jak prezentuje się nasz "salon" ze starą/nową sofą.
Aranżację dopełniają stoliki w iście industrialnym stylu z pięknym olejowanym białym drewnem na blatach, które pochodzą ze sklepu
Timber Craft, i stolik pomocniczy przy sofie zrobiony ze starych skrzynek.
A na koniec dla porównania jak było i jak jest.
Miłego dnia dla Was i wspaniałego tygodnia.
OLA