28 sty 2014

Biżu

 Bransoleta , którą nabyłam u Dominiki
została wręczona osobie, dla której była przeznaczona.

Mogę Wam ją więc pokazać.
A pokazywać jest co!!!

Pomijam, a właściwie nie pomijam!!! - chcę zwrócić szczególną uwagę na coś co zaraz po otwarciu koperty  mi się w oczy rzuciło - bardzo gustowne opakowanie przesyłki...  papier pakunkowy z nabitym stempelkiem i przewiązany dratwą - LOVE IT!!!

Niestety nienaruszonego opakowania  Wam nie pokażę gdyż byłam zbyt niecierpliwa i ucharatałam papier nożycami aby jak najszybciej dotrzeć do wnętrza .

W środku metalowa puszeczka, w puszeczce uczta dla oczu ( a jeszcze właściwego produktu nie widać ;-))!!!
Czy to nie wygląda pięknie???



Nie chciałam zniszczyć tej wspaniałej kompozycji  ale wnętrze zobaczyć chciałam...zwłaszcza, że wstęp niezwykle ciekawy ;-). Dominiczko, Ty to potrafisz budować napięcie!!!
I oto jest!!!



Bransoletka jest cudna... nie dość, że siostry ulubione kamienie ..to jeszcze to perfekcyjne wykonanie. Siostra wniebowzięta !!!
Bardzo Ci  Dominiko dziękuję!!!
A tego, kto jeszcze nie zna biżuterii Dominiki zapraszam TUTAJ.
Kto nie zna?? Czy jest ktoś taki??;-)

Udanego tygodnia dla WAS, 

OLA
SHARE:

23 gru 2013

Wymarzona chatka

Macie już dość postów z moimi piernikowymi wyrobami??
Mam nadzieję, że nie jest aż tak źle.
Jeśli jest...to spieszę donieść, że to ostatni mój  post pod znakiem piernika w tym roku.

Wczoraj "popełniłam" mój pierwszy piernikowy domek. 
I musiałam  podzielić się z Wami tą radosną nowiną.
Od zawsze było to moje skryte marzenie.
Nigdy jednak nie miałam przed Świętami wystarczająco dużo czasu (może raczej ochoty!!!)
aby sprawdzić się w tym temacie.
A ponieważ właśnie wczoraj musiałam upiec następną  partię pierniczków, bo w puszkach gdzie je trzymamy,  hulał już wiatr; dorobiłam więcej piernikowego ciasta i oto mam wymarzoną chatkę.

Jak wam się podoba??




Postanowiłam, że w przyszłym roku popracuję nad częstotliwością zamieszczania postów. 
Jak znikam to na tydzień, a jak się pojawiam to codziennie ;-).
Pomyślałam nawet, żeby poczekać troszkę z tym postem.
Ale jak zamieszczać zdjęcia świątecznej chatki po Świętach??
Jak składać życzenia po Świętach?? ;-)

Kochani, chciałabym Wam życzyć spokojnych Świąt. 
Bez pośpiechu. 
Odpoczywajcie po przedświątecznym szaleństwie.

Udanego tygodnia

Ola
SHARE:

16 gru 2013

Co na choinkę??

Powoli wyciągam z pudeł ozdoby choinkowe.
 Za wiele ich nie mamy.
 Nie mamy,  bo nie lubimy odkąd pierwsze skrzypce na choince grają lukrowane pierniki ;-).
W związku z tym za bardzo się nie umęczę.

Szczególnie ładnie na oświetlonym drzewku wyglądają pierniczki z witrażykami. Najładniej,  gdy światło z lampek przenika landrynkowe szybki ;-).



W tym roku skusiłam się także  na zakup maleńkich retro bombek.

Dorobiłam i wykrochmaliłam kilkanaście szydełkowych gwiazdek ( białych!!! ale zastanawiam się jeszcze nad dorobieniem szarych). Wzór tutaj.
I one także zawisną na choince. 




A  metalowe ozdoby z dziećmi  darzę szczególnym sentymentem. Kupiłam je kilka lat temu i od tego czasu zawsze na choince znajduję dla nich miejsce.



Oczywiście prócz tych niewielu ozdób nasze drzewko przystroimy w duża ilość światełek. 

A złotą (kobieta zmienną bywa więc nie wiem czy rok znów nie będę malować na złoto)wiklinową gwiazdę przemaluję na biało i przetrę  z lekka srebrną farbką.
I wygląda na to, że w tym roku moje marzenie o drzewku bez grama czerwieni się ziści. 

A teraz:  "Świstak (czytaj ja) siedzi i" wymienia wszystkie sznureczki od ozdób na białe ewentualnie szare lub beżowe . 
Ech zachciało się zmian ;-).

Mam tylko nadzieję, że nasza choinka nie będzie wyglądała mdło ;-) w tej bieli.
Przekonam się już za kilka dni ;-). 

Udanego tygodnia

OLA

SHARE:

5 gru 2013

Coraz bliżej...

Jutro Mikołajki.
Czy przygotowaliście już prezenty dla swoich bliskich?
U nas czekają na ten dzień od miesiąca...ukryte przed dociekliwym dzieckiem.

Wieczorem przygotujemy dla  Mikołaja ciastka i mleko. Wiem, że to zwyczaj zapożyczony ale wcale nie uważam, że gorszy od rodzimych.
 Gdy Synek znajduje nazajutrz nadgryzione ciastko i upite mleko,
w powietrzu czuć  magię.
I wtedy  to nie prezenty są dla  Niego  najważniejsze tylko namacalny dowód tego, że ten Święty istnieje ;).
Wiedzieć, że się tą magię współtworzyło - to najfajniejsze uczucie pod słońcem.
Bo czyż obdarowywanie nie jest lepsze niż otrzymywanie??
A już podarować dziecku wspaniałe wspomnienia
wydaje się być dla rodzica priorytetem.

Nie korzystam przy pieczeniu ciasteczek dla Mikołaja z jednego sprawdzonego przepisu. W tym roku na przykład Mikołajowi podarujemy ciasteczka  cytrynowe, które przygotowaliśmy kilka dni wcześniej według przepisu zamieszczonego tutaj - dziękuję Iza za przepis. Mieliśmy w związku z pieczeniem mnóstwo radości. Udało mi się zdobyć w jednym ze sklepów stempel do ciastek( za zawrotną kwotę 14,9) i cała rodzina chciała pieczątki stawiać ;-) . Ciasteczka są tak dobre, że niemal pochłonęliśmy całość zaraz po upieczeniu ;-). 

.


A to już moja aranżacja  ( o jaka szumna nazwa!) kącika ze smakołykami dla Mikołaja:
złociście i srebrzyście.
Mam nadzieję, że w podobne kolory uda mi się wkrótce  " ubrać" całe mieszkanie. 


A Wy jak spędzacie ten wieczór?? Czy macie jakieś swoje rytuały??

A za kilka  będę miała dla Was
pewną niespodziankę.

Mnóstwa prezentów Wam życzę ;-)

OLA

SHARE:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
© O Zebrze - blog lifestylowy - wnętrza, inspiracje, DIY. All rights reserved.
BLOGGER TEMPLATE DESIGNED BY pipdig